Krewkarty są bezużyteczne, ratownicy z nich nie korzystają?

Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa namawiają do wyrabiania karty indentyfikacyjnej z grupą krwi, jednak służby ratownicze nie zwracają na nie uwagi.

Centra krwiodawstwa w ulotkach i artykułach nakłaniają do wyrobienia tzw. krewkarty, która po ewentualnym wypadku ma pomóc w szybszym działaniu służb ratowniczych, gdy potrzebne jest przetoczenie krwi, a na badanie grupy krwi nie ma czasu. Okazuje się, że nie pomaga - pisze "Gazeta Wyborcza".

Dawcy krwi otrzymują kartę za darmo, pozostali płacą 70 zł (57 zł za badanie, 13 zł za kartę). Krewkarty wyrobiło już wiele tysięcy Polaków. Tymczasem lekarze pracujący na oddziałach ratunkowych i zabiegowych na ogół jej nie uznają. W sytuacjach pilnych mało kto zamawia krew na podstawie grupy wpisanej do krewkarty.

Samo oznaczenie grupy krwi pacjenta w sprawnie działającej pracowni serologicznej to kwestia maksymalnie pięciu minut. A jeśli rannych jest kilka osób, ich rzeczy są wymieszane, ratownicy nie mają czasu na dociekanie, do kogo dana karta należała.

Więcej: www.wyborcza.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH