PAP/Rynek Zdrowia | 12-07-2019 16:43

Krakowscy radni chcą niezależnych badań stanu gleb i wód na terenach poprzemysłowych

Krakowscy radni chcą, by prezydent Krakowa powołał zespół, który będzie koordynował wykonanie niezależnych badań stanu gleb i wód na terenach poprzemysłowych w Nowej Hucie. Oczekują, że raport w tej sprawie powstanie do końca listopada.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W uzasadnieniu podjętej uchwały kierunkowej radni wskazali, że w wyniku badań przeprowadzonych przez naukowców z AGH i UJ wykazano, że w okolicach składowisk odpadów należących obecnie do huty ArcelorMittal Poland, stwierdzono obecność metali ciężkich: ołowiu, cynku, kadmu, rtęci oraz szkodliwych fenoli.

Radni napisali w uzasadnieniu, że według "niekompletnych badań krakowskiego WIOŚ, które w opinii ekspertów nie spełniają standardów obiektywności i reprezentatywności" wyniki z tego obszaru "pozostają w normie i nie stanowią przesłanek do podjęcia jakichkolwiek działań".

- Ze względu na niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia mieszkańców Krakowa, zobowiązujemy prezydenta, by jak najszybciej podjął działania, które pozwolą rzetelnie i kompleksowo wyjaśnić, jaki jest stan środowiska w Nowej Hucie. Chodzi o stan zarówno gleb, jak i wód powierzchniowych i podziemnych - mówił PAP radny Łukasz Maślona z klubu "Kraków dla mieszkańców", inicjator podjęcia uchwały.

- Uważamy, że badania zrobione do tej pory przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska to za mało i zdecydowanie należałoby je rozszerzyć. Zależy nam, żeby zostały one wykonywane przy obecności specjalistów z innych instytucji - dodał radny.

W uchwale radni wskazali, że zależy im na przeprowadzeniu badań terenów będących we władaniu ArcellorMittal Poland, gminy Kraków i województwa ze szczególnym uwzględnieniem składowisk odpadów poprodukcyjnych metalonośnych, w tym hałdy żużla w Pleszowie. Ich zdaniem w skład zespołu powinni wejść przedstawiciele: Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, władz województwa i Urzędu Miasta Krakowa, uczelni i instytutów badawczych.

Jak przekazała PAP Marzena Rogozik z biura prasowego ArcelorMittal Poland koncern jest "zaskoczony tym, że Rada Miasta Krakowa przyjęła taką uchwałę", mimo że istnieje organ upoważniony - zgodnie z przepisami obowiązującego prawa - do przeprowadzania tego typu kontroli na prywatnych terenach przemysłowych.

W lipcu zeszłego roku dziennikarze RMF Maxx i "Gazety Krakowskiej" ujawnili wspólnie z naukowcami z AGH i UJ, że na składowiskach przy ul. Dymarek w Krakowie, działającym od 1952 r., które było wykorzystywane przez Hutę im. Lenina i jej następców, znajdują się - i to w dużych ilościach - metale ciężkie: ołów, cynk, kadm i rtęć.

W czwartek (11 lipca) RMF podał, że wyniki badań uzyskane przez krakowskich naukowców z AGH w Nowej Hucie są zbieżne z wynikami badań szlamu przemysłowego huty Katowice, według mieszkańców nadal składowanego w Ogrodzieńcu. Stwierdzono tam obecność m.in. cynku, ołowiu i żelaza, a te badania były wykonane przez WIOŚ w Częstochowie i akredytowane Laboratorium Spektrometryczne i Chemiczne ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej.

Małgorzata Wosion-Czoba