Kraków: szpital psychiatryczny ma kłopot z pilnowaniem pacjentów

Leczona psychiatrycznie w Szpitalu Specjalistycznym SP ZOZ im. Babińskiego 27-letnia Dominika przez cztery godziny błąkała się po mieście, zanim trafiła do domu.

Jej matka zarzuca lekarzom, że wypuścili córkę na mróz, mimo że dziewczyna jest całkowicie ubezwłasnowolniona i nie ma prawa wychodzić poza teren lecznicy. To nie pierwszy taki przypadek. Jak informuje „Gazeta Krakowska”, policja szukała w tym roku aż 115 pacjentów placówki.

– Pacjenci regularnie mają tzw. wolne wyjścia na rozległy teren szpitala, poza oddział. To pewna forma terapii i okazania choremu zaufania. Tym bardziej, że kiedyś będzie on musiał wrócić do samodzielnego życia. Według lekarza nasza pacjentka miała w ciągu kilku dni zostać wypisana do domu. Szpital nie jest więzieniem: jeśli stan chorego na to pozwala, może swobodnie poruszać się po terenie lecznicy. Jeżeli natomiast nie wróci z tzw. wolnego wyjścia poza oddział, a to się zdarza, rozpoczynamy poszukiwania, zawiadamiamy policję itd. – wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Marzena Grochowska, dyrektor Szpitala Specjalistycznego SP ZOZ im. Babińskiego w Krakowie.

27-letnia pacjentka korzystała tego dnia ze swobodnego poruszania się po terenie szpitala między godziną 14 a 18. Z ustaleń rodziny wynika, że Dominika ze szpitala wyszła właśnie około godziny 14. O godzinie18 powinna  być z powrotem na oddziale, ale lekarz dyżurny dopiero o 20.30 zauważył, że pacjentki nie ma. O godzinie 20.45 zgłosił tę informację na policję.

Wyjaśnieniem sprawy zajmuje się dyrekcja placówki i szpitalny rzecznik praw pacjenta.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH