Kraków: skutki piątkowej gołoledzi

Oblodzone chodniki i jezdnie zbierają żniwo. Do godzin południowych w piątek (7 stycznia) zespoły ratownicze Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego wyjeżdżały ponad 40 razy do osób, które uległy wypadkom.

Najwięcej ofiar było w dzielnicach peryferyjnych, na osiedlowych chodnikach i w miejscowościach podkrakowskich. Warunki były tak trudne, że w jednej z miejscowości członkowie zespołu ratownictwa medycznego pieszo musieli dotrzeć do pacjenta, a karetka dojechała później, gdyż ulicę zablokowały samochody, które nie mogły przejechać po śliskiej nawierzchni.

Niestety, spośród wielu upadków niektóre zakończyły się urazami głowy, kręgosłupa szyjnego, klatki piersiowej, złamaniami kości przedramienia lub kości udowych.

– Tak intensywnego dnia pracy nie mieliśmy jeszcze od początku zimy. Do wypadków pieszych dołączyły wypadki komunikacyjne, również związane z gołoledzią, gdzie na szczęście osoby poszkodowane nie odniosły ciężkich obrażeń, ale też wymagały naszej pomocy – podsumowała piątkowe przedpołudnie dr Małgorzata Popławska, dyrektor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH