Kraków: jednoczasowe operacje rekonstrukcji małżowin usznych i przewodu słuchowego Do zabiegów kwalifikowane są osoby, które urodziły się z brakiem lub niedorozwojem małżowiny usznej. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Krakowscy lekarze przeprowadzają pionierskie, jednoczesne operacje rekonstrukcji małżowin usznych i przewodu słuchowego. Szpital im. Rydygiera opuszcza właśnie 6-latek, który dzięki temu odzyskał słuch. Na razie jednak, z powodu braku zapłaty za tzw. nadwykonania szpital ogranicza liczbę kolejnych takich zabiegów.

Trudne, jednoetapowe operacje są przeprowadzane od blisko czterech miesięcy. Nowością jest to, że do rekonstrukcji małżowiny usznej lekarze używają specjalnego, polietylenowego szkieletu, a nie fragmentu żebra pobranego od pacjenta oraz to, że u osób powyżej 12. roku życia w jednym etapie rekonstruowany jest zarówno przewód słuchowy, jak i małżowina. U młodszych pacjentów odbywa się to w odstępie dwóch tygodni.

- Mamy bardzo duże potrzeby. Ponad 20 pacjentów czeka w tej chwili na taką operację - mówiła w środę (2 sierpnia) na konferencji prasowej dr Anna Chrapusta, ordynator Oddziału Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcji Oddziału Oparzeń.

- Jesteśmy jedynym ośrodkiem w Europie który wykonuje jednoczasowo rekonstrukcję jednego narządu, zarówno małżowiny usznej jak i przewodu słuchowego. Inny ośrodek to prywatna klinika w Los Angeles. Nikt w Europie nie gwarantuje kompleksowego leczenia takiego, jakie staramy się zapewnić naszym pacjentom - podkreśliła.

Do zabiegów kwalifikowane są osoby, które urodziły się z mikrocją czyli brakiem lub niedorozwojem małżowiny usznej albo utraciły ją w wyniku urazu.

Dyrektor ds. lecznictwa Szpitala Specjalistycznego im. Rydygiera Bożena Kozanecka mówiła, że szpital z powodu tzw. nadwykonań ogranicza zabiegi planowe m.in. operacje uszu.

- Oddział Chirurgii Plastycznej i Rekonstrukcyjnej do końca czerwca ma 23 proc. nadwykonań, czyli świadczeń ponad kontrakt z NFZ - wyjaśniła Kozanecka. - Te nadwykonania nie wynikają ze złego planowania przez szpital zabiegów, ale z tego, że wzrosła liczba nagłych, nieprzewidzianych operacji w ramach ostrego dyżuru replantacyjnego dla całej Polski - mówiła.

Dodała, że w związku z nadwykonaniami wszyscy ordynatorzy otrzymali zalecenie ograniczenie planowych zabiegów.

Zdaniem Bożeny Kozaneckiej rozwiązaniem problemu mógłby być inny sposób rozliczania świadczeń: osobna płatność za zabiegi planowe i za przypadki nagłe, "ostre", tak żeby nie wpływały one na to, ile zabiegów planowych można wykonać. Inny pomysł to stworzenie specjalnego programu, który pozwoli prowadzić nowatorskie operacje. Jak podkreśliła, specjaliści z krakowskiej placówki odnieśli sukces, dzięki któremu pacjenci nie muszą szukać pomocy za granicą.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH