PAP/Rynek Zdrowia | 31-05-2019 13:21

Kraków: czworo z sześcioraczków oddycha już samodzielnie

Według neonatologów ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie sześcioraczki będą musiały zostać w szpitalu przez najbliższe 2-3 miesiące. Czwórka z dzieci oddycha już samodzielnie, dwójka wymaga wsparcia respiratorem

Sześcioraczki będą musiały zostać w szpitalu przez najbliższe 2-3 miesiące Fot. Archiwum

- Są postępy. Dzieci przyswajają coraz więcej jedzenia, stają się coraz bardziej samodzielne w wentylacji. Nie każde jest na tym samym etapie, ale idziemy w dobrą stronę - mówi kierownik oddziału neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie prof. Ryszard Lauterbach.

Sześcioraczki są karmione mlekiem z Banku Mleka, które jest wzbogacane różnymi dodatkami. Lekarze podają im m.in. żelazo i witaminy.

Od pierwszych dni po narodzinach sześcioraczków rodzice otrzymują wsparcie od różnych firm i instytucji. To m.in. kosmetyki dziecięce, łóżeczka i inne meble, obuwie dla dzieci. Miasto Kraków wynajęło dla rodziców mieszkanie, aby mogli odwiedzać dzieci.

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego Marcin Jędrychowski zaznaczył, że szpital stara się koordynować pomoc, ale powoli przekazuję tę sprawę rodzicom.

Dodał, że w placówce przebywa wiele dzieci z niską masą urodzeniową wymagających stosowania specjalistycznej aparatury. Dwa respiratory szpitalowi przekazała Fundacja WOŚP. - Rozmawiamy o dwóch kolejnych, które byłyby dla nas istotnym wsparciem. Sześcioraczki stanowią dla szpitala logistyczne wyzwanie - wskazuje dyrektor.