Kraków: Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej przyjmuje pacjentów

W Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II powstało Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej. Będą tam ratowane osoby z głębokim wychłodzeniem organizmu. To pierwszy taki ośrodek w Polsce.

Pierwszy pacjent trafił do krakowskiego centrum w połowie listopada po nagłym zatrzymaniu krążenia, z temperaturą głęboką ok. 25 st. C. Przeprowadzony natychmiast zabieg ogrzewania pozaustrojowego uratował mu życie. Metoda polega na podpięciu pacjenta do sztucznego płuco - serca (do aparatu ECMO), ogrzaniu i utlenowaniu jego krwi poza organizmem oraz ponownym jej wprowadzeniu do układu tętniczego.

- Korzystając z tej metody możemy podnieść temperaturę pacjenta o 6-9 st. C w ciągu godziny - mówił podczas wtorkowej (3 grudnia) konferencji prasowej główny koordynator projektu ogrzewania pozaustrojowego dr Tomasz Darocha.

Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej powstało w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II, bo bazuje ono na metodzie stosowanej w kardiochirurgii, kiedy to podczas operacji specjaliści najpierw znacząco obniżają temperaturę ciała pacjenta, a potem przywracają normalne funkcjonowanie organizmu.

- Niektóre operacje wykonujemy w głębokiej hipotermii, schładzając pacjentów nawet do 20 st. C - powiedział ordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii Szpitala JP II prof. Jerzy Sadowski.

Stosując ogrzewanie pozaustrojowe specjaliści mogą pomóc pacjentom, których szanse na przeżycie były dotąd znikome. - U osoby wychłodzonej do 26 st. C. szanse na bezpieczne wyjście z takiego stanu wynoszą zaledwie kilka procent. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych urządzeń - które w skali ogólnej medycyny są unikalne, ale dla nas jest to chleb codzienny - szanse tych chorych będą wynosić kilkadziesiąt procent - podkreślił ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala JPII dr hab. Rafał Drwiła.

Główny koordynator projektu ogrzewania pozaustrojowego, lekarz ze Szpitala Specjalistycznego Chorób Płuc w Zakopanem, ratownik TOPR Sylweriusz Kosiński mówił, że pomysł utworzenia w Małopolsce Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej narodził się w zeszłym roku. - Część pacjentów, wychłodzonych w górach, trafiało do szpitali powiatowych. To, co mogliśmy osiągnąć metodami konwencjonalnymi to ogrzewać ich 1-2 st. C. na godzinę. Nie mogliśmy sobie pozwolić na taką szybkość ogrzewania, jak w metodzie pozaustrojowej - powiedział.

Do Centrum będą przywożone nie tylko ofiary wypadków w górach, ale także osoby z tzw. hipotermią miejską. Hipotermia miejska dotyka zarówno bezdomnych, jak i osoby starsze, samotne, które cierpią na choroby przewlekłe, mają kłopoty z poruszaniem, nie stać ich na opał lub zapłacenie rachunków za ogrzewanie.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH