Do Wojewódzkiego Szpitala w Koszalinie trafił gimnazjalista, u którego zdiagnozowano sepsę. Blisko 60 osób, które miały kontakt z chorym zostało poddanych antybiotykoterapii - informuje Głos Koszalina.

Ewa Dawidziuk, powiatowy inspektor sanitarny uspokaja. - Bakteria, która wywołuje ten rodzaj choroby rozwija się w nosogardzieli. Gdy trafi na osłabiony, z obniżoną odpornością organizm, wtedy może zaatakować i tak stało się w tym wypadku. Zarażenie sepsą nie może nastąpić podczas zwykłego, codziennego kontaktu z chorym. Zagrożenie istnieje wtedy, gdy na przykład jemy tę samą co on kanapkę, czy pijemy z jednego kubka bądź dochodzi do pocałunku - tłumaczy.

Sanepid w porozumieniu z dyrektorem szkoły wytypował krąg osób, które miały bezpośredni kontakt z chorym, prawie 60 osób. Osoby te dostały antybiotyk, zwalcza meningokoka, który wywołał sepsę.

Więcej:  www.gk24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH