Koszalin: pacjentka czekała dwa dni na lek Szpital starał się zorganizować indywidualny transport dla jednej fiolki immunoglobuliny. Fot. archiwum

Pacjentka z Wojewódzkiego Szpitala w Koszalinie dwa dni czekała na lek, po poronieniu. Miała konflikt serologiczny i potrzebowała immunoglobuliny anty D.

W czerwcu kobieta trafiła do szpitala w Koszalinie z podejrzeniem obumarłej ciąży. Potrzebowała  immunoglobuliny, którą podaje się matkom po porodach i poronieniach. Lek ma zapobiec uczuleniu matki antygenami, których ona nie posiada.

Lek należy podać jak najszybciej, do 72 h po porodzie. Kobieta dostała go po dwóch dniach, bo nie było go w szpitalu. Trzeba było go sprowadzić ze Szczecina..

Szpital tłumaczy to wytycznymi Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Szczecinie.
Każdorazowo zamówienie tego leku musi być kierowane do Szczecina, w dni robocze przesyłane jest porannym transportem.

Diagnozę u pacjentki potwierdzono w piątkowe popołudnie, w czasie weekendu nie ma rutynowych transportów do Szczecina. Personel starał się zorganizować indywidualny transport dla jednej fiolki immunoglobuliny, ta dotarła w niedzielę.

Więcej: www.gk24.pl

 

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH