- W Polsce nie ma pandemii, ani epidemii, nie ma w tej chwili ani jednego zdiagnozowanego przypadku zarażenia wirusem AH1N1 - powiedziała Ewa Kopacz podczas zwołanej dzisiaj (27 kwietnia) konferencji, po spotkaniu krajowego komitetu ds. pandemii grypy.

- Doniesienia ze świata powodują, że musimy być przygotowani na wszelką ewentualność. Chcę uspokoić Polaków, że wirus przenoszony obecnie z człowieka na człowieka jest zdecydowanie mniej groźny niż ten, który jest przenoszony z trzody chlewnej na człowieka. W 6-stopniowej skali epidemiologii, odnotowaliśmy 3 stopień zagrożenia – dodała minister.

Przypomniała, że wirus jest o tyle niebezpieczny, że jest mieszanką czterech wirusów: grypy ptasiej, świńskiej, wirusa grypy ludzkiej amerykańskiej i azjatyckiej. Mutant tego wirusa jest szczególnie niebezpieczny, jeśli chodzi o leczenie. Ponieważ czas przygotowania adekwatnej szczepionki trwa najkrócej 6-8 tygodni, możemy się spodziewać, że skuteczna szczepionka na ten typ wirusa zafunkcjonuje na świecie dopiero po co najmniej 3 miesiącach.

- Nie wpadajmy w panikę, nie szczepmy się na siłę - zaapelowała Ewa Kopacz, przypominając, że szczepienia przeciwko grypie sezonowej, nie zapobiegną obecnemu wirusowi.

Wcześniej PAP podała, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) skontaktowała się z firmą Novartis w sprawie opracowania szczepionki przeciwko świńskiej grypie typu A/H1N1. Na razie jednak nie podjęto decyzji o opracowaniu lub produkcji podobnego leku.

Pojawiła się również informacja, że „GSK prowadzi dialog z polskim rządem na temat zabezpieczenia kraju w produkty pandemiczne, w tym lek zanamivir (Relenza)“. Światowe agencje w związku z możliwością rozwoju lekooporności w stosunku do leków przeciwwirusowych, zalecają zgromadzenie zapasów obu produktów: zanamiviru (Relenza) i oseltamiviru (Tamiflu). Również producent Tamiflu, firma Roche, oznajmił, że jest gotowy dostarczyć 3 mln dawek Tamiflu, leku rekomendowanego obecnie przez WHO przeciwko świńskiej grypie.

Jak skomentowała to Ewa Kopacz, stosowanie tych leków nie ma sensu w przypadku wirusa AH1N1.

- Proszę mi wierzyć, że w Polsce są zapasy leku o udowodnionej skuteczności przeciwko określonej infekcji wirusowej, złożone w centrach zakaźnych. Dlatego nie musimy w tej chwili sięgać po szczepionkę, która nie wiadomo na ile będzie skuteczna i do tej pory nie została jeszcze wyprodukowana.

Minister zdrowia nie chciała jednak ujawnić, o jakich lekach, w jakiej ilości mówimy. - Są to informacje objęte klauzulą „tajne“. Ale zapasy są wystarczająco duże, by Polacy czuli się bezpiecznie – zapewniała Ewa Kopacz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH