Kontrakty dla oddziałów ratunkowych: zadań przybywa, pieniędzy - wprost przeciwnie

W czwartek (9 grudnia) odbędzie się w Warszawie zjazd nadzoru krajowego medycyny ratunkowej. Przyjadą konsultanci w tej dziedzinie ze wszystkich województw. Jednym z głównych tematów będzie fatalne finansowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych (SOR) w Polsce.

Dyrektorzy szpitali nie zamierzają godzić się na oderwane od rzeczywistości stawki i w ten sposób dokładać do niedoszacowanych szpitalnych oddziałów ratunkowych. Podkreślają, że w SOR ogniskują się inne problemy w ochronie zdrowia, a także, iż przybywa im pacjentów, a pieniędzy – nie...

Trójmiasto: trzy szpitale odmówiły
W Trójmieście podpisania kontraktu na SOR odmówiły trzy największe szpitale, w Wielkopolsce – m.in. Szpital Wojewódzki w Poznaniu, w Podlaskiem – Szpital Wojewódzki w Suwałkach. Ci, którzy podpisali kontrakty ze smutkiem przyznają, że wyższe stawki oznaczają dla nich tylko nieznaczne zmniejszenie milionowych strat.

Wśród trzech „zbuntowanych” pomorskich lecznic jest Szpital Specjalistyczny św. Wojciecha w Gdańsku-Zaspie. Dzienne utrzymanie SOR kosztuje w nim ok. 30 tys. zł. W 2010 r. NFZ płacił jedynie 16,7 tys. zł, a w przyszłym roku chciałby płacić 13 tys. zł.

Krystyna Grzenia, dyrektor Szpitala na Zaspie nie zgodziła się na podpisanie takiego kontraktu. Liczy na to, że NFZ rozpisze kolejny konkurs, w którym zaproponuje szpitalnym oddziałom ratunkowych bardziej racjonalne stawki. Jednak w jej opinii, dopóki nie zmieni się sposób finansowania SOR-ów, oddziały te będą zawsze generowały deficyty.

– Być może trzeba wrócić do pomysłu płacenia SOR-om za gotowość do pracy z kasy Ministerstwa Zdrowia, a za procedury z NFZ. Dzięki dwutorowemu finansowaniu, łatwiej byłoby zbliżyć się do rzeczywistych kosztów finansowania SOR-ów – podkreśla rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dyrektor Grzenia.

W strefie transgranicznej
Na rozpisanie konkursu czekać będzie też dr Justyna Matulewicz-Gilewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach.

– Nasz szpital położony jest w strefie transgranicznej, w której odbywa się wzmożona komunikacja. Dochodzi do wielu wypadków, w tym wypadków masowych. Przy takich wyzwaniach, stawka dla SOR w naszej lecznicy wynosi niewiele ponad 4200 zł za dobę. Jest to stawka ustalona na podstawie sprawozdawczości sprzed 3 lat... Dziś jest to połowa z sum, jakimi dysponują inne szpitale wojewódzkie – mówi dr Matulewicz-Gilewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH