W jaki sposób ratownik zajmujący się pacjentem, który nie jest w stanie udzielić informacji na temat przyjmowanych leków, swoich schorzeń lub osób, które należy powiadomić o wypadku, może uzyskać potrzebne dane? Próba odpowiedzi na to pytanie doprowadziła do stworzenia ICE (in Case of Emergency).

Pomysł narodził się z inicjatywy włoskich ratowników, którzy zauważyli lukę informacyjną w kontakcie z rodzinami poszkodowanych. Następnie rozwinął go m. in. brytyjski ratownik Bob Brotchie. Początkowo ICE polegał na noszeniu przy sobie karty, na której wymienione były osoby, z którymi ratownicy mogą kontaktować się w nagłym przypadku.

- Poszkodowani często nie byli w stanie odpowiadać na pytania: kim są lub jaką mają grupę krwi - mówił Bob Brotchie w programie BBC Radio 4 „Today programmme”. - Wielu ludzi nosi przy sobie telefony komórkowe, więc korzystaliśmy z nich, aby ustalić ich tożamość. Doszedłem jednak do wniosku, że znacznie łatwiej byłoby, gdyby wszyscy mieli jednolity zapis kontaktu alarmowego w swojej komórce.

Tak powstało ICE polegające na wpisaniu w swoją książkę telefoniczną w komórce kontaktu nazwanego ICE, pod którym ratownicy dodzwonią się do wskazanej osoby, która przekaże podstawowe informacje o naszym zdrowiu, grupie krwi, alergiach, lekach i przebytych chorobach.

W Polsce ICE obecne jest w formie kart za sprawą Polskiego Czerwonego Krzyża od 2008 r. Promowaniem nowej formy ICE w Polsce zajęli się autorzy strony www.ustaw-ice.pl. Na razie wiedza na ten temat jest u nas bardzo znikoma, ale internauci są zainteresowani tematem. Ze statystyk wynika, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin (tyle istnieje strona) weszło na nią 19 000 internautów.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH