Komisja Europejska: wirus ptasiej grypy z Chin nie jest zagrożeniem dla mieszkańców Unii

Przypadki zarażenia się ludzi wirusem ptasiej grypy H7N9, stwierdzone w ostatnich miesiącach w Chinach, nie są zagrożeniem dla mieszkańców Unii Europejskiej - oświadczył w piątek (12 kwietnia) rzecznik Komisji Europejskiej ds. zdrowia Frederic Vincent.

Jak podkreślił, z informacji uzyskanych od Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że wirus nie przenosi się z człowieka na człowieka.

- Nie powinno być więc zagrożenia taką infekcją. Wirus jest przenoszony przez ptaki, a Unia Europejska nie importuje żadnych żywych zwierząt z Chin, ani świeżego mięsa drobiowego. Śledzimy jednak rozwój sytuacji - dodał Vincent.

W poniedziałek (8 kwietnia) WHO zapewniła, że przypadki zarażenia się ludzi wirusem ptasiej grypy H7N9 w Chinach są nieliczne i nie stanowią powodu do paniki. Potwierdzono dotychczas zarażenie co najmniej 33 ludzi, z których 10 zmarło.

Przedstawiciel WHO w Chinach Michael O'Leary oświadczył na początku tygodnia, że dotychczas stwierdzono sporadyczne przypadki zachorowań na tę rzadką chorobę i nie ma podstaw do przesadnych reakcji czy paniki. Zastrzegł, że danych na temat innych szczepów grypy nie można odnieść do szczepu H7N9.

- H7N9 to wirus od pewnego czasu przenoszący się na ludzi. Sposobu, w jaki się zachowuje, nie można przewidzieć na podstawie wzorców zaobserwowanych w przypadku innych szczepów grypy - powiedział O'Leary.

WHO pochwaliła władze chińskie za wysiłki mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. W ramach tych działań wybito kilkadziesiąt tysięcy sztuk drobiu, podejrzanych o przenoszenie H7N9, a kilkaset osób mających bliski kontakt z zarażonymi ludźmi poddano ścisłej obserwacji.

Wirus H7N9 wcześniej nie przenosił się na ludzi. Przypadki zachorowań wywołały powszechne obawy, a w chińskim internecie i prasie pojawiły się opinie, że władze za długo zwlekały z ogłaszaniem kolejnych zarażeń.

Agencja Reuters przypomina, że w 2003 roku chińskie władze początkowo próbowały ukrywać informacje na temat epidemii zespołu ciężkiej niewydolności oddechowej SARS, w wyniku której zmarło 10 proc. z 8 tys. zarażonych osób. W przypadku H7N9 argumentowano, że długo trwała identyfikacja tego wirusa.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH