Trzech górników leczonych po wrześniowej katastrofie w kopalni "Wujek-Śląsk" w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich wypisano do domów. W placówce tej nadal pozostaje 19 ciężej poparzonych wskutek tego zdarzenia pacjentów.

O decyzji specjalistów siemianowickiej „oparzeniówki” poinformowało w piątek (30 października) Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Możliwość ich szybkiego powrotu do domu przedstawiciele szpitala zapowiadali już kilka tygodni temu. Górnicy Ci już wtedy wychodzili na spacery, lekarze mówili o przepisaniu ich z oddziałów na szpitalną rehabilitację.

Specjaliści, określając stan zdrowia przebywających w Siemianowicach górników, najczęściej używają określenia „stabilny”. Wszyscy pozostający tam górnicy mają bowiem w różnym stopniu poparzone m.in. drogi oddechowe, co jest najtrudniejszym elementem leczenia ciężkich oparzeń. W nieco lepszym stanie pod tym względem są ci, którzy na początkowym etapie leczenia mogli zostać poddani terapii w komorach hiperbarycznych.

Innym problemem są zwalczane antybiotykami infekcje ran, naturalne, zdaniem specjalistów, następstwo tak dużych urazów. Rehabilitację oparzeń prowadzi się wykonując m.in. specjalne opatrunki, uciski, ćwiczenia, uwalniając tworzące się podczas leczenia zrosty, aby gojenie ran i tworzenie się blizn nie powodowało ograniczeń u pacjentów.

Do zapalenia i wybuchu metanu w kopalni doszło 18 września 1050 metrów pod ziemią. Na miejscu zginęło 12 górników, ośmiu kolejnych zmarło w następnych dniach w szpitalach. Z wyjątkiem pacjentów leczonych w „oparzeniówce”, wszyscy inni poszkodowani zostali już wypisani do domów. Przyczyny katastrofy badają specjalna komisja i prokuratura.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH