W Kielcach tylko co drugi rodzić zdecydował się w ubiegłym roku zaszczepić swojego malucha przeciwko meningokokom, mimo że szczepionki fundowało miasto.

Jak już pisaliśmy, Kielce jako pierwsze w kraju realizowały w ubiegłym roku program szczepień przeciwko meningokokom. Z bezpłatnych szczepień skorzystało 80. proc. gimnazjalistów i tylko 45 proc. maluchów.

Nie udało się w pełni przekonać matek do tego programu - tłumaczy w Gazecie Wyborczej Mieczysław Tomala, dyrektor wydziału edukacji, kultury i sportu kieleckiego ratusza.

Znacznie lepiej wygląda realizacja programu wśród gimnazjalistów. W ubiegłym roku zaszczepiło się 1,7 tys. kielczan urodzonych w 1992 roku, czyli 80 proc. - Jak na pierwszy rok, ten wynik jest dobry. Na szczepienia obydwu grup wiekowych wydaliśmy 320 tys. zł, na ten rok zabezpieczyliśmy 600 tys. zł - informuje Tomala.

Akcja obejmowała te dwie grupy wiekowe, bo właśnie dla nich bakterie są najbardziej niebezpieczne. Na szczepienia miasto wydało 320 tys. zł, na ten rok zabezpieczyło 600 tys. zł.

W ubiegłym roku w województwie świętokrzyskim zachorowalność na choroby meningokokowe wynosiła 2,43 osoby na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy średnia krajowa to tylko 1 osoba na 100 tys.

Meningokoki to groźne bakterie, które powodują m.in. zapalenie opon mózgowych i sepsę. Choroby meningokokowe są trudne do rozpoznania. Pierwszymi objawami mogą być gorączka i zaczerwienione gardło, a w ciągu kilku godzin może okazać się, że życie dziecka jest zagrożone. Choroba rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Korzystne rokowanie zależy od szybkiego postawienia prawidłowego rozpoznania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH