Kielce: jak lekarze człowieka w głębokiej hipotermii ratowali Do ratowania pacjenta w głębokiej hipotermii wykorzystano m.in. aparat ECMO. Fot. Archiwum

Gdy ratownicy przenosili wyziębionego mężczyznę do karetki - zatrzymało się u niego krążenie. To normalne u pacjentów z hipotermią - wyjaśnia Dorota Adamczyk-Krupska, kierowniczka oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Jak opisuje Gazeta Wyborcza, mężczyzna został znaleziony w stodole w Radlinie. W tym okresie temperatury sięgały kilkunastu stopni poniżej zera. Ratownicy reanimowali pacjenta przez całą drogę z Radlina do Kielc. Chory trafił do na oddział ratunkowy z temperaturą ciała 22 stopnie Celsjusza.

W kieleckim szpitalu nie było jeszcze chorego z tak znaczącym wychłodzeniem organizmu. Takiego pacjenta trzeba ogrzewać stopniowo, nie może zbyt szybko odzyskiwać właściwej temperatury ciała, czyli 36,6 stopnia Celsjusza. Na początek służy do tego koc termiczny.

Po kilku godzinach reanimacji mężczyznę przewieziono do Kliniki Kardiochirurgii. Zastosowano też u niego terapię za pomocą aparatu ECMO.

Więcej: www.gazeta.pl

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH