Kielce: czym grozi zażycie dopalczy To w jakim stanie chory po zażyciu nieznanej substancji psychoaktywnej wyjdzie ze szpitala, jest wielką loterią. Fot. archiwum

To czy i w jakim stanie chory po zażyciu nieznanej substancji psychoaktywnej wyjdzie ze szpitala, jest wielką loterią. Leczenie takich osób jest typowo objawowe - mówią w oparciu o doświadczenie lekarze Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Nawet kilkunastu pacjentów – prawdopodobnie po zażyciu dopalaczy - trafia miesięcznie na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Takie osoby są przywożone na SOR zwłaszcza w weekendy.

Także na oddziałach pediatrycznych WSzZ w Kielcach, regularnie hospitalizowani są nieletni pod wpływem nieznanych substancji psychoaktywnych.

- W każdy weekend jest codziennie kilka takich przypadków. Pacjenci tacy zachowują się różnie: są w stanie silnego pobudzenia, ogromnej agresji i wówczas zagrażają sobie i innym, albo są śpiący, ale i u ich może dochodzić do nagłego pobudzenia, gwałtownego wzrostu ciśnienia - opowiada Dorota Adamczyk-Krupska, kierownik SOR WSzZ w Kielcach.

Wyjaśnia, że zachowania po dopalaczach są tak skrajne, gdyż zależy to m.in.: od składu i ilości zażytej substancji. Reakcja uzależniona jest też od tego czy przyjmowaniu dopalaczy towarzyszył alkohol, bądź inne narkotyki.

- Jedynym sposobem usunięcia nieznanej trucizny z organizmu człowieka jest wypłukanie go: podawanie płynów dożylnych, kontrola parametrów życiowych: tętna, ciśnienia, obserwacja pacjenta, czy się polepsza, czy pogarsza – wyjaśnia Dorota Adamczyk-Krupska.

Zależnie od rozwoju zatrucia chorzy kierowani są na oddziały wewnętrzne, mogą pod opieką rodziny pojechać do domu, a w skrajnych sytuacjach wymagają hospitalizacji na intensywnej terapii, albo na kardiologii, gdyż po dopalaczach może dojść do poważnych zaburzeń rytmu serca, zawałów, do przejściowego lub trwałego uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego i narządów wewnętrznych.

Tylko na oddziale pediatrii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego od stycznia do końca lipca hospitalizowanych było 14 niepełnoletnich po zażyciu dopalaczy.

W ubiegłym roku, w WSzZ w Kielcach, młody mężczyzna zmarł po przyjęciu nieznanych substancji. Ratowali go lekarze z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

Kierownik oddziału Sławomir Plewa informuje, że do kliniki trafiają chorzy w najcięższych stanach, z objawami niewydolności krążeniowo-oddechowej, z często towarzyszącą niewydolnością nerek.

Doktor Plewa przyznaje, że to czy i w jakim stanie chory po zażyciu nieznanej substancji psychoaktywnej wyjdzie ze szpitala, jest wielką loterią. Leczenie takich osób jest typowo objawowe. Są podłączani do respiratora, czasami istnieje konieczność stosowania u nich dializoterapii oraz leczenia farmakologicznego.

Często dochodzi do dramatów. Młodzi ludzie umierają, albo mają nieodwracalnie uszkodzone ważne dla życia narządy, w tym centralny układ nerwowy.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH