Zapewnienie o dodatkowych środkach na transplantacje uzyskała kierownik Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień podczas spotkania z minister zdrowia Ewą Kopacz. Liczba tegorocznych operacji, których refundację przewidywała umowa z resortem zdrowia kończy się, tymczasem na przeszczep czeka 64 chorych.

- Deklarację pani minister traktuję jako umożliwienie płynnej pracy. Jednak dopiero wtedy, gdy zobaczę na piśmie, że aneksy pozwolą na przeprowadzenie takiej ilości operacji, jaką planujemy, będę mogła spać spokojnie - powiedziała PAP prof. Kyrcz-Krzemień.

Jak dodała, według zapewnień minister Kopacz, klinika dostanie też pieniądze za sześć wykonanych w ubiegłym roku procedur. Z powodu braku zwrotu kosztów tych operacji szpital ma blisko milion złotych długu.

Przedstawiciele katowickiej placówki - największego tego rodzaju ośrodka w kraju - zaalarmowali niedawno, że w tym roku znacząco okrojono im finansowanie transplantacji. - Mimo kolejki pacjentów i możliwości przeprowadzenia znacznie większej liczby zabiegów, zamiast 170 transplantacji przeznaczono pieniądze tylko na nieco ponad 100 - mówili lekarze.

Koszt planowanych operacji, których jednak nie przewidywała umowa z resortem zdrowia, jest szacowany na blisko 10 mln zł.

Jak twierdzą obie strony, wiele do życzenia pozostawiał przepływ informacji, mający wpływ na sytuację kliniki. Ministerstwo, opierając swoją wiedzę na fakturach było przekonane, że w Katowicach wykonano mniej operacji niż w rzeczywistości.

- Faktury spływają dopiero po zakończeniu danej procedury, czyli wypisie ze szpitala, a to trwa nieraz miesiące - wyjaśniła prof. Kyrcz-Krzemień. W jej opinii, właśnie realizowanie w katowickim ośrodku operacji na bieżąco obnażyło mankamenty systemu.

Nie jest do końca jasne, kto pokryje koszty „dodatkowych” operacji. Od 1 lipca finansowanie tego typu procedur ma przejąć NFZ, tymczasem umowa zawarta z ministerstwem dotyczyła całego roku.

W ubiegłym roku w katowickiej klinice przeprowadzono 41 przeszczepów od dawców niespokrewnionych; to jedna trzecia tego typu operacji w skali kraju. W tym roku lekarze z Katowic chcieli zoperować 50 takich pacjentów, ale umowa z MZ pozwala tylko na zoperowanie 25. Specjaliści z Katowic chcieli ponadto wykonać 32 zabiegi od dawcy rodzinnego, a mogą tylko 16. Wystąpili też o możliwość wykonania 90 autotransplantacji, zgodnie z umową mogli wykonać 62.

Katedra i Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach ma 67 łóżek (26 stanowisk transplantacyjnych). Zatrudnia prawie 150 osób, w tym 25 lekarzy. Przyjmuje pacjentów z całej Polski i zagranicy. Jak podaje szefowa ośrodka, na 160 transplantacji wykonanych w ubiegłym roku nie udało się pomóc tylko dziewięciu chorym.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH