Już blisko 400 razy interweniowali tej zimy goprowcy w Beskidach Już blisko 400 razy interweniowali tej zimy goprowcy w Beskidach. Fot. Archiwum

Blisko 400 razy interweniowali już na beskidzkich stokach ratownicy GOPR. Dyżurny ze stacji w Szczyrku Łukasz Twardowski obawia się jednak, że liczba ta wkrótce może wzrosnąć: w poniedziałek (16 stycznia) rozpoczynają się ferie i radykalnie wzrośnie liczba narciarzy.

- Obawiam się, że liczba wypadków może wzrosnąć. W Beskidach mamy ok. 30 ośrodków narciarskich, a pogoda zachęca do ich odwiedzenia. Z naszych doświadczeń wynika, że w ferie interweniujemy nawet do 60 razy w ciągu dnia - powiedział Twardowski.

Ratownik dodał, że goprowcy pomagają poszkodowanym praktycznie każdego dnia. Najczęściej są to urazy kończyn: skręcenia stawów kolanowych lub złamania rąk czy nóg. Zdarzyły się także poważniejsze urazy kręgosłupa lub głowy.

Ostatnio w Wiśle trzeba było wezwać na pomoc śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do szpitala na jego pokładzie przetransportowana została nieprzytomna kobieta, która na stoku zderzyła się z innym narciarzem. Goprowcy prowadzili także akcje poszukiwania turystów, którzy zgubili się w górach.

Jako przyczynę większości wypadków ratownicy podają brawurę, lekkomyślność i niewielkie umiejętności narciarzy.

Grupa Beskidzka GOPR zrzesza ok. 400 ratowników. Zasięgiem swego działania obejmuje teren od Bramy Morawskiej po Babią Górę. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH