Białostocka onkologia obchodzi 55-lecie istnienia. W sobotę (3 października) Białostockie Centrum Onkologii uroczyście dziękowało nestorom polskiej onkologii za ich wkład w rozwój ośrodka. Odbył się koncert Jacka Wójcika w Filharmonii i Operze Podlaskiej, wręczono uroczyście dyplomy.

Początki pracy białostockich onkologów były wyjątkowo skromne. Zaczynali, jako oddział działający przy wojewódzkim szpitalu zespolonym. Dopiero dyrektor Ludwik Ostrowski w 1978 r. stworzył samodzielną jednostkę. Profesor Zdzisław Skrzydlewski w tych najważniejszych latach pracował w ośrodku. Dokładnie 40 lat - od 1 października 1961 r. do października 2001 r.

– Byłem akurat po stażu w ełckim szpitalu i zgłosiłem się tutaj do pracy. Jak wielu młodych ludzi marzyłem wówczas o chirurgii, ale kiedy w końcu mogłem się przenieść, postanowiłem zostać na onkologii. I nie żałuję – stwierdza Skrzydlewski, były ordynator szpitala.

Jego żona Lucyna też była onkologiem. W ich ślady poszło dwóch synów, którzy dzisiaj pracują w BCO. Sam Skrzydlewski zaś, mimo że mógłby już spokojnie wypoczywać na emeryturze, po kilku latach wrócił do zawodu. Od ponad roku przyjmuje pacjentów w przychodni. BCO bowiem, choć świetnie wyposażone i odnoszące sukcesy, od kilku lat boryka się z brakiem kadry medycznej.

– Już nie ma tak zaniedbanych, pod względem choroby, pacjentów - przyznaje Skrzydlewski.

Pacjenci mają dzięki temu dużo większe szanse na wyzdrowienie, ale potrzebują też często dłuższego leczenia, a onkologia w Białymstoku więcej lekarzy. Dyrektor BCO Marzena Juczewska ma nadzieję, że w czasie jubileuszu uda się przekonać do zawodu więcej studentów ostatnich lat medycyny, żeby nie doszło do sytuacji, jak w latach ubiegłych, kiedy na specjalizacje związane z onkologią zgłaszało się mniej kandydatów niż było przygotowanych miejsc.

Służyć temu mają dalsze dni obchodów 55-lecia. Już w najbliższą środę (7 października) w Auli Magna Pałacu Branickich odbędzie się uroczysta sesja naukowa poświęcona możliwościom i perspektywom BCO. Lekarze mają nadzieję, że bliższe poznanie specjalności zachęci młodszych kolegów do pójścia ich śladem.

– Dzisiejsza onkologia bardzo różni się od tego, co było kilkanaście lat temu. Tymczasem wśród studentów ciągle pokutuje pogląd, że pacjentom najczęściej nie jesteśmy w stanie pomóc. To nieprawda i chcemy o tym przekonać przyszłych lekarzy – zapowiada dyrektor Juczewska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH