Jeszcze o badaniach herbaty zamiast moczu

Primaaprilisowy żart Gazety Wrocławskiej o wynikach badań laboratoryjnych herbaty - przekazanej do badania przez dziennikarzy zamiast moczu - ma swój ciąg dalszy. Elżbieta Puacz, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych (KIDL), skierowała pismo w tej sprawie do gazety i autorów materiału.

Dziennikarska prowokacja - zdaniem Gazety Wrocławskiej - podważyła wiarygodność laboratoriów, ponieważ pracownicy sześciu placówek, do których dziennikarze oddali do badania herbatę, wykryli w niej... urobilinogen, leukocyty, erytrocyty i nabłonki

Jak natomiast przedstawia w swoim piśmie prezes Puacz, publikacja, która miała być żartem, stała się potwierdzeniem jakości badań wykonywanych przez diagnostów laboratoryjnych.

"(...) Herbata jest związkiem chemicznym, który wpływa na wynik testów chemicznych, a zawarte w niej składniki mogą do pewnego stopnia "oszukiwać" aparaty diagnostyczne i odczynniki, które są przystosowane do badań materiału biologicznego (...). Wszystkie testy nie przekraczały czułości aparatów diagnostycznych, nie wykazały jakiejkolwiek patologii, nie rzutowało to na ewentualną, późniejszą błędną diagnozę lekarską" - czytamy w piśmie prezes KIDL.

"Wydźwięk artykułu - mającego być z założenia żartem - może sugerować pacjentom nie poddawanie się badaniom, co może niekiedy narazić ich życie i zdrowie" - konkluduje Elżbieta Puacz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH