Jesteśmy coraz bardziej narażeni na hałas, także w szpitalach Za próg szkodliwości uznaje się 65 decybeli, czyli natężenie na poziomie ulicznego hałasu Fot. Fotolia

Od lat 60. ubiegłego wieku poziom hałasu wzrósł w szpitalach średnio o 10 decybeli. W polskich szkołach poziom hałasu na przerwach nawet trzykrotnie przekracza normę WHO - 35 decybeli.

Szkodliwych dźwięków jest wokół nas więcej nie tylko na coraz bardziej zatłoczonych ulicach, lotniskach czy w centrach handlowych, ale też w miejscach, których nie kojarzymy z hałasem, np. w szpitalach - informuje Gazeta Wyborcza.

Najgłośniejsze są oddziały intensywnej terapii: ciągłe telefony i aparatura rejestrująca stan chorego powodują, że pacjent jest dłużej leczony i potrzebuje większej dawki leków przeciwbólowych.

Za próg szkodliwości uznaje się 65 decybeli, czyli natężenie na poziomie ulicznego hałasu. Hałas powyżej 100 decybeli w ciągu 15 minut jest w stanie nieodwracalnie uszkodzić słuch.

Przebywanie w hałasie powoduje także rozdrażnienie, niepokój, nadpobudliwość, apatię, agresję, zmęczenie, zaburzenia snu, lęki, trudności w koncentracji. Zakłóca też pracę narządów wewnętrznych, przyczynia się do rozwoju chorób układu krążenia, obniża odporność organizmu i przyspiesza starzenie.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że 10 proc. ludzi jest codziennie wystawianych na uciążliwe dźwięki, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie.

Więcej: wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH