Od wtorku (5 grudnia) w Jastrzębiu Zdroju, w siedzibie miejscowej straży pożarnej rozpocznie funkcjonować nowoczesne Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Teraz w jednym miejscu znajdują się dyżurni straży miejskiej, pogotowia ratunkowego i straży pożarnej, a w sytuacjach kryzysowych również policji, którzy będą ze sobą ściśle współpracować podczas trudnych akcji ratunkowych.
– Od 2003 roku w formie szczątkowej działało w Jastrzębiu Zdroju takie centrum. Teraz będziemy mieli CPR z prawdziwego zdarzenia. Jutro przenoszą się do niego dyspozytorzy Państwowego Ratownictwa Medycznego i Państwowej Straży Pożarnej. Jest to pomieszczenie o powierzchni ponad 100 metrów kwadratowych, wyposażone we wszelkie niezbędne urządzenia. Co najważniejsze, dzięki tym zmianom organizacyjnym skróci się czas dotarcia służb do ofiar wypadków – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Edward Deberny, komendant straży pożarnej.
W nowoczesnej sali operacyjnej CPR znajduje się siedem stanowisk. Obok siebie będzie pracowało po dwóch dyżurnych pogotowia i straży pożarnej. Pozostałe miejsca są przygotowane dla strażników miejskich i policjantów.
– Na razie dyżurni policji i straży miejskiej będą tam przebywać doraźnie, tylko w sytuacjach kryzysowych, a jeżeli sytuacja kadrowa w tych służbach na to pozwoli, przeniosą się oni do CPR na stałe – dodaje komendant Deberny.
Stworzenie CPR wymagało środków finansowych. Na dokończenie prac inwestycyjnych w zakresie robót budowlanych pieniądze wyłożył Urząd Miasta Jastrzębia Zdroju (200 tys. zł), natomiast na wyposażenie siedziby w niezbędny sprzęt udało się pozyskać niezbędne finanse (230 tys. zł) z urzędu wojewódzkiego.
Jastrzębie Zdrój jest czwartym z miastem w województwie śląskim,w którym uruchomiono Centrum Powiadamiania Ratunkowego z prawdziwego zdarzenia. Do tej pory centra, koordynujące prace wszystkich służb ratowniczych na terenie miasta, funkcjonowały tylko w Katowicach, Częstochowie i Gliwicach.
Czytaj więcej: Centrum Powiadamiania Ratunkowego
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka
Szkoda pieniędzy ma tworzenie fikcji