Jasiu, umyj ręce! Sprawdziliśmy, co GIS znalazł w piaskownicach Pasożyty w piaskownicach roznoszą m.in. psy.

Kiedy wysyłamy nasze pociechy do przedszkola czy żłobka, albo idziemy z nimi na spacer i na plac zabaw warto zwrócić uwagę na stan higieny w tych miejscach. Przy okazji epidemii grypy GIS skontrolował szkoły w zakresie przestrzegania zasad higieny.

Z tym nie jest najgorzej, ale i tak okazało się, że w ponad 10 proc. skontrolowanych placówek dzieci nie mają dostępu do ciepłej, bieżącej wody, w prawie 10 proc. brakowało mydła, w ok. 4 proc. brakowało papieru toaletowego. A skoro pojawia się brud, to wraz z nim pasożyty. Jak wynika z badań piaskownic przeprowadzonych przez GIS pasożyty i tam można też znaleźć. Jeśli jesteś wrażliwy nie czytaj dalej...

Główny Inspektorat Sanitarny poinformował nas co prawda, że na szczęście pasożyty u dzieci nie są jak do tej pory poważnym problemem epidemiologicznym, ale przyznano, iż w miesiącach letnich rzeczywiście zawsze następuje wzrost zachorowań na choroby odpasożytnicze. Problem dotyczy głównie dzieci, które uczęszczają do żłobka, przedszkola czy szkoły. Również tych, które bawią się w piaskownicach.

 – Chorób pasożytniczych jest wiele, jednak najczęściej występują te atakujące przewód pokarmowy takie jak owsica czy glistnica. Zdarzają się również zachorowania na tasiemczyce i toksokarozę. Chorują głównie dzieci w wieku przedszkolnym – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Katarzyna Łukowska, pediatra, kierownik przychodni Lux-Med w Warszawie.

Leczenie na życzenie, czyli sanepidowi nic do tego
Dodaje, że rodzice często sami zauważają pasożyty u swoich dzieci, szczególnie jeżeli chodzi o owsicę. - Rodzice zauważają u dziecka świąd okolic odbytu, niespokojny sen, bóle brzucha czy gorszy apetyt. W przypadku występowania tego pasożyta trzeba przeleczyć wszystkie osoby mieszkające z dzieckiem oraz jeżeli chodzi do przedszkola czy żłobka to całą grupę dzieci, z którymi uczęszcza do placówki.

Niestety z przeleczeniem całej przedszkolnej grupy bywa gorzej. Dyrektorzy przedszkoli nie mają możliwości nakazania rodzicom przeleczenia swoich pociech. Takich możliwości nie ma nawet sanepid, który jeżeli dostanie sygnał o takim zjawisku od lekarza to może wkroczyć do placówki, sprawdzić sytuację, poinformować rodziców co powinni zrobić, ale leczenia nakazać nie może. Dlatego leczenie dziecka może być nieskuteczne, ponieważ w niedługim czasie zarazi się ono ponownie od kolegów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH