Jak powiedzieć pacjentowi, że umiera? Jak powiedzieć pacjentowi, że umiera? Fot. Archiwum

Jeszcze w latach 80. lekarze żywo dyskutowali o tym, czy pacjentom mówić o śmierci. Wielu uważało, że tzw. białe kłamstwo jest nie tylko dozwolone, ale często wręcz konieczne. Choć obecnie ugruntował się pogląd, że chorym należy przekazywać prawdę, rozmowy o umieraniu nadal są w Polsce problemem, a brak odpowiedniej komunikacji skutkuje mierzalnymi konsekwencjami.

Obecne uwarunkowania kulturowe nie sprzyjają oswajaniu się z umieraniem. Społeczeństwa krajów rozwiniętych pytanie o śmierć przeraża, dlatego unika się doświadczania jej realności, przy okazji często ją banalizując. Taka kultura przekłada się również na lekarzy i personel medyczny.

- Śmierć w dzisiejszych czasach wyobcowała się społecznie. Panuje trochę magiczne myślenie, że jeżeli powie się o śmierci, to niejako przypieczętuje się swój (lub pacjenta) los. Musimy mieć świadomość, że lekarze czy pielęgniarki mają te same zahamowania i obawy, jakie ma społeczeństwo, z którego się wywodzą - potwierdza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Krystyna de Walden-Gałuszko, psychiatra i psychoonkolog, b. konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej.

Umieranie jest postrzegane jako klęska
Choć prawo obliguje lekarzy do mówienia pacjentom prawdy nawet w kwestii rokowania śmierci, to zarówno ustawa o zawodzie lekarza, jak i kodeks etyki lekarskiej dopuszczają możliwość zastosowania tzw. przywileju terapeutycznego, czyli nieinformowania pacjenta o takiej diagnozie, gdy przemawia za tym jego dobro. Jednak na wyraźne żądanie pacjenta poinformować o rokowaniach trzeba. Sęk w tym, że to sam lekarz ocenia "wyraźność" tego żądania.

- Jeśli chodzi o podejście lekarzy i pielęgniarek do komunikacji z umierającymi pacjentami, wydaje mi się, że z reguły są nieprzygotowani do reagowania na potrzeby duchowe chorych i ograniczają relacje z nimi jedynie do kontaktów medycznych i działań pielęgnacyjnych - ocenia prof. de Walden-Gałuszko.

Podobną opinię wyraża dr Łukasz Andrzejewski, prezes Polskiej Ligi Walki z Rakiem.

- Generalnie oceniam to nie najlepiej i to nie na poziomie indywidualnych kompetencji lekarzy, ale na poziomie systemowym. Umieranie w ochronie zdrowia jest postrzegane jako pewna klęska. Pacjentów chorych terminalnie się izoluje - tak, jakby śmierć była zaraźliwa. Medykalizuje się ją, brakuje relacyjności.

Prof. de Walden Gałuszko zauważa, że nierzadko na lęki lekarza nakładają się obawy rodziny. Wówczas tworzy się "zmowa milczenia", a pacjent się do niej dostosowuje i sam się zamyka. - Nigdy życzenie rodziny nie powinno być stawiane na pierwszym miejscu. Trzeba mieć swoją własną ocenę, a w pierwszej kolejności zapytać pacjenta, czy chciałby coś więcej wiedzieć o swojej chorobie - radzi lekarzom ekspertka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH