Jak kierowcy reagują na karetkę na sygnale?

Nie zjeżdżamy na boki, zbyt raptownie hamujemy, zatrzymujemy się na środku drogi - jako kierowcy zbyt często niewłaściwie reagujemy na karetkę jadącą na sygnale. Problem jest duży, bo - jak słyszymy od ratowników medycznych - w sposób niewłaściwy zachowuje się większość kierowców - opisuje "Gazeta Wyborcza".

Kierowcy karetek to najczęściej jednocześnie ratownicy medyczni. Marek Burak, ratownik z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Lublinie, w karetce na drodze widzi wiele. - Często kierowcy nie patrzą w lusterka i zajeżdżają nam drogę. Zamiast zjechać na boczny pas, wjeżdżają przed karetkę. I największy problem: gwałtowne hamowanie przed nami - mówi ratownik, jednocześnie kierowca.

Bywa, że do hamowania dochodzi w momencie, gdy ratownik w trakcie jazdy wykonuje czynności ratujące życie. - Mogą to być czynności, w czasie których zajmujemy pozycję siedzącą, ale czasem nawet stojącą. I takie hamowanie bardzo przeszkadza i utrudnia - mówi inny z kierowców, Piotr Jewsiejczyk, też ratownik.

Ratownicy mówią nam, że problemy z tym, jak zachować się na widok karetki, ma zdecydowana większość kierowców. Zarówno młodsi, jak i starsi, tak samo kobiety, jak i mężczyźni. Słyszymy m.in. o takich kierowcach, którzy na widok karetki czy po jej usłyszeniu zatrzymują samochód na środku drogi, a nawet na skrzyżowaniu.

Najważniejsze rady dla kierowców: nie przeszkadzać, regularnie spoglądać w lusterka, zjeżdżać na pobocze, jeśli jest to możliwe, i absolutny zakaz "nicnierobienia", czyli stawania w miejscu, w którym akurat jesteśmy. Najprościej byłoby puścić karetkę bokiem albo środkiem między samochodami. 

Więcej: www.tokfm.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH