Dr Kazimierz Drosik, opolski konsultant wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej, mówi, jak lepiej zagospodarować dostępne środki na leczenie onkologiczne. Po sygnałach dochodzących z resortu zdrowia, że jest zadowolony z realizacji Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych, nastąpiło poważne tąpnięcie...

Samo szkolenie lekarzy rodzinnych przez onkologów okazało się bardzo kosztowne, uszczuplając o ok. 2 mln zł  budżet programu (wynosi 250 mln).

Problem pojawia się m.in. przy finansowaniu kosztownych terapii innowacyjnych.

- Do problemu dostępności do drogiego leczenia można podchodzić w różny sposób. Jeśli istnieje jakakolwiek szansa, że lek zadziała, można ten lek dopuścić do szerokiego zastosowania. Można również szukać możliwości ograniczenia dostępności leku do określonej grupy. Od tego, jaki kierunek się przyjmie, będą zależały ogólne koszty leczenia – mówi dr Kazimierz Drosik.

Koszt i efekt

Mimo że mowa jest o nowych lekach, wiemy już, że mogą być skuteczne w określonych przypadkach. Nawet u tych pacjentów, którzy spełniają kryteria kwalifikacji do terapii, nie zawsze udaje się uzyskać zadowalający efekt terapeutyczny. Oznacza to, że należy wyodrębnić grupę odbiorców leku, by poniesione koszty dały jak największy efekt, by nie leczyć chorych, u których te leki nie zadziałają.

Do tego jednak potrzebne są dodatkowe, pogłębione badania diagnostyczne, dotyczące np. amplifikacji niektórych genów, mutacji w określonych białkach sygnałowych, czy badania immunohistochemiczne.

- Jeśli chcemy tę grupę wyselekcjonować, to koszty diagnostyki zaczynają się zwiększać. Obecnie nie jest ustalone, kto ma ponosić te koszty. W niektórych wypadkach Fundusz finansuje te badania, ale w wielu wypadkach nie – zaznacza dr Drosik.

Jeden pacjent, trzy wnioski
W większości chorób rzadkich, w których stosowane są tzw. leki sieroce, leczenie opiera się na procedurze terapii chemioterapii niestandardowych. O wyrażenie zgody na zastosowanie tego leczenia występuje się z wnioskiem do NFZ. Ale jest to dość skomplikowana i długotrwała procedura.

- Drugi problem jest taki, że nawet jeśli oddział NFZ wyrazi zgodę na zastosowanie danego leku, to koszty tego drogiego innowacyjnego leczenia nie są pokrywane z dodatkowych środków płatnika. Świadczeniodawca rozlicza terapię w ramach posiadanego kontraktu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH