Rocznie umiera na malarię ok. 1-3 mln ludzi, w tym dzieci w wieku do 5 lat, które nie są jeszcze odporne na chorobę.

Choroba jest wywoływana przez pierwotniaka z rodzaju Plasmodium, przenoszonego przez komara widliszka. Problem dotyczy 40 proc., czyli 3,2 mld ludności świata, która zamieszkuje obszary malaryczne (południowy Meksyk, Ameryka Środkowa, Karaiby, dorzecza Amazonki i Orinoko w Ameryce Południowej, Afryka na południe od Sahary aż po RPA). Na Bliskim Wschodzie zagrożenie malarią jest niewielkie i sezonowe. Natomiast duże zagrożenie występuje na kontynencie indyjskim, w Indonezji i Timorze Wschodnim, a za kolebkę lekoopornych zarodźców malarii uważa się Indochiny.

- W Europie na malarię importowaną zapada rocznie ok. 15 tys. osób – podaje dane dr Piotr Kajfasz, specjalista chorób zakaźnych medycyny morskiej i tropikalnej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: - W latach 1990-2003 zmarło 900 osób. W Polsce z powodu malarii odnotowano 10 zgonów, w latach 1990-2007. Te dane nie obejmują zgonów polskich obywateli poza granicami RP.
Jednak do zarażenia klasyczną drogą przez ukłucie komara dochodzi także w Europie, z dala od obszarów endemicznych występowania choroby. Najczęściej owady dostają się na kontynent w samolotach i do zakażenia dochodzi w okolicach lotnisk (tzw. airport malaria).

Jak do tej pory, mimo znacznych wysiłków, nie udało się wynaleźć szczepionki przeciwko malarii. Profilaktycznie należy przed wyjazdem zażywać tabletki przeciwmalaryczne (chlorokina, meflokina, proguanil, doksycylina i preparat na bazie atowakwonu i proguanilu). Na miejscu zaleca się stosowanie repelentów w postaci sprayów, kremów, maści i płynów, które zawierają związki odstraszające owady.
Warto unikać terenów malarycznych pod koniec pory deszczowej, kiedy występuje nawiększe ryzyko zarażenia. Zaleca się unikania wypraw w regiony malaryczne kobietom w ciąży - są częściej atakowane przez komary, z racji podwyższonej temperatury ciała. Zarażenia wewnątrzmaciczne doprowadzają do poronienia, obumarcia płodu lub wystąpienia malarii wrodzonej.

Nade wszystko warto ograniczyć liczbę ukąszeń, poprzez zabezpieczenie w postaci moskitier i siatek.
- Najbardziej skutecznym sposobem ochrony przed malarią jest używanie moskitier rozwieszanych nad łóżkiem, hamakiem czy innym posłaniem – stwierdza podróżniczka Beata Pawlikowska.
Chronienie się przed ukąszeniami za pomocą siatek jest zalecane także mieszkańcom obszarów malarycznych. Dlatego Polski Czerwowny Krzyż prowadzi akcję dostarczania siatek mieszkańcom państw afrykańskich i propagowanie ich stosowania (www.malaria.pl, www.pck.org.pl).
– Przed akcją ledwie 20 proc. mieszkańców Sierra Leone zawieszało siatki. Teraz robi to już ponad 70 proc. – wskazuje na efekty kampanii Boris Poleganow z PCK.
Jedna siatka wytrzymuje co najmniej 5 lat. Do dziś organizacja rozdystrybuowała ok. 12 mln siatek w Afryce. To potencjalnie 12 mln uratowanych osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH