Podczas czwartkowej konferencji prasowej (7 sierpnia), dyrektor warszawskiego Instytutu Matki i Dziecka, Sławomir Janus, oświadczył, że Super Express naraził na szwank dobre imię Instytutu. Chodzi o publikację gazety, dotyczącą okoliczności urodzenia martwego dziecka przez Monikę Ł. Odpowiedzialność za tragedię dziennikarze przypisali właśnie Instytutowi Matki i Dziecka.

– Wyrażam ubolwanie z powodu śmierci dziecka pani Moniki Ł. – mówił dyrektor Sławomir Janus. – To jest również tragedia dla lekarzy. Jednak w tym przypadku Instytut nie popełnił żadnego błędu.

Dyrektor Janus podkreślił, że pacjentka w 35. tygodniu ciąży zgłosiła do izby przyjąć IMiD 22 lipca, a nie – jak napisał Super Express – 29 lipca.

– Wykonaliśmy wszystkie niezbędne badania, w tym KTG i USG. Ponieważ wyniki były prawidłowe, hospitalizacja pacjentki nie była potrzebna – tłumaczył Janus.

Tydzień później Monika Ł. zgłosiła się do innego szpitala, w którym urodziła, niestety już martwe dziecko.

– Nasz Instytut dysponuje pełną dokumentacją medyczną w tej sprawie – zaznaczył Sławomir Janus. – W przypadku odmowy przez Super Express opublikowania sprostowania, pozwiemy tę gazetę do sądu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH