Indie: malaria zabija najbiedniejszych Fot. archiwum

Na świecie na skutek malarii co roku umiera ponad pół miliona ludzi. W samych Indiach około 46 tys., najczęściej na wsiach. Ludzie z plemienia Gondów ze wschodniej Maharasztry, wciąż najpierw szukają ratunku u lokalnych szamanów, a dopiero na końcu u lekarzy.

25 kwietnia obchodzony jest jako światowy dzień walki z malarią.

Sześcioletni chłopiec z trudnością łapie oddech. Yogesh Kalkonde, lekarz ze szpitala Shodgram we wschodniej Maharastrze osłuchuje płuca i sprawdza czy pacjent ma gorączkę. - Czy to malaria? - mocno zatroskany ojciec pyta lekarza. Używa słowa "hiwtap", które w urzędowym języku marackim oznacza malarię. Sam pochodzi z plemienia Gondów, ale Gondowie nie mają swojego określenia na chorobę, więc ratują się obcymi zwrotami, również angielską "malarią".

Doktor Kalkonde przecząco potrząsa głową i mężczyzna oddycha z ulgą. "Jeszcze za wcześnie na malarię, to raczej astma" - diagnoza nie jest lepsza, ale grunt, że nie malaria.

Według rządowych statystyk w Indiach na chorobę zapada rocznie ponad milion osób, ale umiera około pięciuset. - Niemożliwe, żeby śmiertelność na skutek malarii była niższa niż tysiąc przypadków - protestuje w dzienniku Times of India prof. Christopher Murray, wiodący amerykański badacz malarii. Jego badania opublikowane w prestiżowym magazynie Lancet szacują liczbę na 46 tys. przypadków. Z kolei dr Padam Singh Pradan z Indyjskiej Rady Badań Medycznych twierdzi, że co roku malarię przechodzi ponad 9 mln Hindusów. Trzy czwarte z nich to dzieci.

- Świadomość istnienia malarii wśród Gondów jest bardzo różna, na pewno niewystarczająca - mówi PAP dr Kalkonde, który pracuje w regionie Gadchiroli, w centralnych Indiach, jednym z najbardziej zacofanych ekonomicznie regionów kraju. Tylko 60 proc. osób potrafi tu czytać, a wśród rdzennych plemion statystyki są jeszcze niższe.

- Tutaj ludzie najpierw idą do miejscowego pudżari, czyli szamana - podkreśla Kalkonde. Zazwyczaj pudżari odprawia rytuały i leczy ziołami przez pierwsze dwa lub trzy dni. Gondowie wierzą, że choroby wywołują złe duchy, zaniedbywanie pamięci przodków i atpala, czyli niewłaściwa aranżacja przestrzeni domowej.

- Najpierw sprawdzam, czy jest wszystko w porządku z atpalą. Jeśli tak, zajmuję się tym. Wiele razy przodkowie chorych obiecywali bóstwom złożenie ofiary z koguta lub wieprza, i jeśli nie dotrzymali jej, choroba może być z tym związana - jeden z pudżarów opowiadał zespołowi badaczy z placówki Kalkondego. - A potem odsyłają chorego do tzw. bengalskich lekarzy, a na końcu do nas - zauważa lekarz.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.