Hospitalizacja pacjentów dializowanych - czy to zarządzenie płatnika sprawi kłopoty szpitalom i chorym...

Zgodnie z zarządzeniem prezesa NFZ, które wejdzie w życie 1 lipca br., zabieg hemodializy u osoby hospitalizowanej ma być włączony do kosztów hospitalizacji i refundowany przez NFZ oddziałowi szpitalnemu, w którym pacjent jest hospitalizowany. Potem szpital przekaże kwotę za świadczenie stacji dializ wykonującej zabiegi. Kwotę obniżoną z 414 zł do 312 zł. - Szpitale jeszcze bardziej będą unikać dializowanych pacjentów - twierdzą nefrolodzy.

Jak informuje nas prof. Marian Klinger, krajowy konsultant w dziedzinie nefrologii, zarządzenie 11/2012/DSOZ prezesa NFZ z 28 lutego 2012 r., zmieniające zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju: leczenie szpitalne, znacząco obniża kwotę refundacji za zabieg hemodializy u chorego wcześniej dializowanego ambulatoryjnie.

Chodzi o chorego, którego stan zdrowia uległ pogorszeniu, tak iż niezbędne stało się leczenie szpitalne. A mowa jest o obniżeniu kwoty refundacji  414 zł do 312 zł.

- Ponadto zabieg hemodializy u osoby hospitalizowanej ma być włączony do kosztów hospitalizacji i refundowany przez NFZ oddziałowi szpitalnemu, w którym pacjent jest hospitalizowany, a ten z kolei ma przekazać obniżoną kwotę stacji dializ wykonującej zabiegi - dodaje prof. Klinger.

Konsultant krajowy podkreśla, że oddziałowi szpitalnemu przypadnie zorganizowanie transportu do stacji dializ i pokrycie kosztów dodatkowych leków.

Odmówią, nie odmówią...
Przy niedoszacowanych procedurach w oddziałach nefrologicznych oraz chorób wewnętrznych, w których pacjenci dializowani są najczęściej hospitalizowani, oznacza to zwiększenie ujemnego wyniku finansowego oddziałów hospitalizujących osoby dializowane - zaznacza konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii.

Wskazuje, że 60 proc. podmiotów leczniczych realizujących świadczenie hemodializy to placówki niepubliczne, które są traktowane przez NFZ jako zakłady lecznictwa otwartego. Mają prawo odmówić dializoterapii osobie hospitalizowanej w sytuacji, gdy pieniądze za te zabiegi będą w obniżonej kwocie przekazane z opóźnieniem przez inny podmiot leczniczy, zwykle publiczny szpital.

- W warunkach, gdy pacjent hospitalizowany będzie w szpitalu, który nie ma w strukturze stacji dializ, grozi to niebezpieczeństwem przekazywania dużej liczby chorych do oddziałów ratunkowych szpitali klinicznych i tych szpitali specjalistycznych, które mają zaplecze w postaci stacji dializ - uważa prof. Marian Klinger. Według szacunków profesora, takich pacjentów może być ponad 4 tysiące.

W jego opinii, placówki te nie będą w stanie podołać tak mocno zwiększonym obciążeniom i oczywiście przekroczą przyznane im limity na świadczenia.

Innym chorym będzie trudniej?
Krajowy konsultant obawia się, że zarządzenie prezesa NFZ włączające dializoterapię w koszt hospitalizacji, przekształci oddziały nefrologii w oddziały leczenia powikłań schyłkowej fazy przewlekłej choroby nerek, uniemożliwiając wykonywanie głównego zadania, jakim powinno być skuteczne leczenie chorób nerek, chroniące pacjentów przed dializoterapią i przeszczepieniem nerki w przyszłości.

- Chorzy dializowani mogą znaleźć się w zagrożeniu życia w transporcie między szpitalami bez stacji dializ i szpitalami, które mają je w swojej strukturze - podkreśla nefrolog.

Zaznacza przy tym, że jeszcze w kwietniu spotka się w tej sprawie w resorcie zdrowia i ma nadzieję, że problem ten zostanie rozwiązany.

Treść zarządzenia Prezesa NFZ z dnia 28 lutego 2012 r. niepokoi również dr. Dariusza Akasamita, prezesa Nefron Sekcji Nefrologicznej Izby Gospodarczej Medycyna Polska. W jego opinii, zapisy dotyczące par. 23 pkt 4 i pkt 5 zarządzenia w znaczący sposób pogarszają jakość i organizację opieki nefrologicznej dla chorych hemodializowanych.

Też zwraca uwagę, że konieczność wykorzystywania obecnych kontraktów z NFZ do rozliczania hemodializ chorych leczonych nerkozastępczo spowoduje ograniczenie w dostępności dla innych chorych.

- Dotknie to przede wszystkim specjalistyczne oddziały nefrologiczne, które znaczną część posiadanych środków (nawet 20-30 proc.) będą musiały przeznaczyć na finansowanie hemodializ. A o tym nie wiedziały podpisując umowę z NFZ i nie mogły starać się zrekompensować to wyższym kontraktem - mówi dr Dariusz Aksamit.

Szpitale dopłacą
Podkreśla też, że proponowane zmiany powodują konieczność dopłacania przez szpitale do pojedynczej hemodializy ponad 100 zł. Przypomina, że proponowana w zarządzeniu wycena świadczenia to 312 zł, natomiast określona cena hemodializy w programie przewlekłym, wykonywanej w stacji dializ, to 414 zł.

- To niezrozumiałe, gdyż nasze doświadczenie mówi coś zupełnie odwrotnego - że pojedyncza dializa chorego leczonego w ramach lecznictwa stacjonarnego jest droższa. Mówią o tym również dane europejskie, które wskazują, że leczenie szpitalne zwłaszcza w ramach oddziałów intensywnej terapii jest pięć razy droższe niż leczenie ambulatoryjne - zaznacza prezes Nefron.

Sekcja Nefrologiczna IGMP, zrzeszająca publiczne i niepubliczne podmioty działające w obszarze usług nefrologicznych, wnioskowała do prezesa o wycofanie się z proponowanych, mających obowiązywać od 1 lipca 2012 r. zmian dotyczących rozliczania hemodializy w trakcie hospitalizacji.

Andrzej Troszyński, rzecznik Centrali NFZ, wyjaśnia z kolei, że wykonanie hemodializy u pacjentów przewlekle dializowanych w czasie ich pobytu w szpitalu jest częścią kompleksowego świadczenia zdrowotnego, jakie stanowi świadczenie szpitalne. Hemodializa dotycząca osób objętych programem przewlekłego leczenia nerkozastępczego jest świadczeniem ambulatoryjnym.

Ryczałt według JGP
- Koszty leków, opieki nad pacjentem, ewentualnego transportu do stacji dializ są ponoszone przez szpital i finansowane zryczałtowanymi stawkami według systemu JGP. A wobec tego również dializa wykonana u hospitalizowanego pacjenta powinna być zapewniona przez szpital i finansowana w ramach umowy o udzielanie świadczeń w trybie hospitalizacji - uważa Andrzej Troszyński.

Podkreśla, że w świetle powyższego, teza o obniżeniu kwoty refundacji z kwoty 414 do 312 zł jest nieprawdziwa.

- W kwocie 414 zł za hemodializę ambulatoryjną został bowiem wliczony koszt transportu pacjenta (na zabieg i z zabiegu). Co zaś do kwestii „przekazywania przez szpital obniżonej kwoty stacji dializ wykonującej zabiegi”, to przecież koszt transportu pokrywa szpital, w którym przebywa pacjent - podaje rzecznik Funduszu.

Prof. Tomasz Stompór, kierownik Kliniki Nefrologii, Hipertensjologii i Chorób Wewnętrznych Katedry Chorób Wewnętrznych UWM w Olsztynie i konsultant wojewódzki w dziedzinie nefrologii dla województwa warmińsko-mazurskiego uważa, że wejście w życie rozporządzenia prezesa NFZ z 28 lutego może m.in. spowodować nadmierne obciążenie dużych ośrodków klinicznych chorymi, którzy wymagają dializoterapii.

Nie jest też pewien, jak zachowają się niepubliczne stacje dializ, które w Polsce stanowią 60 proc. placówek realizujących to świadczenie.

Czy będą dializować poniżej kosztów? Jak przypomina konsultant wojewódzki, w Warmińsko-Mazurskim na 10 stacji dializ - 8 jest podmiotami niepublicznymi.

- Gdyby te osiem odmówiło, to dwie pozostałe nie będą w stanie zabezpieczyć potrzeb hospitalizowanych pacjentów. Ponadto na 10 stacji dializ i blisko 800 dializowanych, z których ok. 10-15 proc. przebywa w szpitalu, są w województwie tylko cztery oddziały nefrologiczne - rozważa najgorszy scenariusz.

Trudny pacjent
- A gdzie znajdzie się miejsce dla pacjentów chorujących na nerki, jeszcze nie dializowanych, wymagających diagnostyki i leczenia, czy chociażby wykonania badań do kwalifikacji do przeszczepu nerki? - pyta prof. Stompór.

Nie przekonuje go argument, że koszty ewentualnego transportu do stacji dializ są ponoszone przez szpital i finansowane zryczałtowanymi stawkami według systemu JGP i finansowane w ramach umowy o udzielanie świadczeń w trybie hospitalizacji.

Według profesora mówimy o transporcie medycznym oraz o chorym, który jest pacjentem hospitalizowanym, czyli wymagającym leczenia w szpitalu i dowożenia do najbliższej stacji dializ co drugi dzień.

Zaznacza: - Nie możemy na tę kwestię patrzeć wyłącznie z perspektywy aglomeracji stołecznej czy śląskiej, gdzie działa wiele stacji dializ. Odległości między szpitalem a stacją w Warmińsko-Mazurskim sięgają 80 km. Koszt takiego transportu wyceniany jest nawet na 300-400 zł. Bywa, że jest o wiele droższy niż sama dializa.

Obawia się, że szpitale będą unikać chorych dializowanych. Zaznacza, że ordynatorzy okulistyki, dermatologii, ortopedii przyjmujący chorego dializowanego będą teraz dodatkowo zmuszeni zabiegać w NFZ pieniądze za hemodializę, rozliczać je i przekazywać zaniżoną stawkę stacji dializ, a koszty transportu będą obciążać ich oddziały.

- Już teraz trudno jest hospitalizować pacjentów dializowanych w innych, niż nefrologia oddziałach specjalistycznych, gdyż są oni trudni, powikłani, chorują na liczne choroby towarzyszące i ich leczenie jest o wiele droższe. Rozliczenia pogłębią ten problem. Rozporządzenie, które ma wejść w życie 1 lipca wprowadzi potężne zamieszanie - prognozuje prof. Tomasz Stompór.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.