Wśród 300 mieszkańców hotelu w Honkongu, którzy przechodzą kwarantannę z powodu podejrzenia zachorowania na tzw. świńską grypę u jednego z gości jest dwóch Polaków - podaje TVN24.

- Hotel jest pilnowany, pilnuje nas policja, sytuacja jest poważna - mówi TVN24 pan Aleksander, jeden z dwóch Polaków, którzy zostali zamknięci w hotelu w Hongkongu. W budynku przebywa 300 osób, które odbywają przymusową kwarantannę po tym, jak u jednego z gości - 25-letniego Meksykanina - potwierdzono obecność wirusa A/H1N1.

Uwięzieni w hotelu Polacy to pracownicy firmy Proscenium, którzy prowadzą interesy w Azji. - Dostaliśmy rozkaz pozostania w tym miejscu i już - mówi TVN24 pan Aleksander, jeden z Polaków przebywających na kwarantannie. Wcześniej jednak mężczyźni mieli wybór: albo wrócić do hotelu, albo - jak opowiada biznesmen - udać się w bliżej nieokreślone miejsce. - Zdecydowaliśmy się pozostać w hotelu - mówi.

Polscy biznesmeni będą przebywać w dezynfekowanym hotelu siedem dni.

Jak informują władze w Hongkongu Meksykanin, z którego powodu ustanowiono kwarantannę w hotelu, podróżował do Hongkongu (chińskiego regionu autonomicznego) przez Szanghaj. Lokalna telewizja pokazała zaś zdjęcia policjantów w maskach otaczających wyjścia z hotelu.

O pierwszym potwierdzonym przypadku nowej grypy wywołanej wirusem A/H1N1 władze Hongkongu poinformowały w piątek. To zarazem pierwszy potwierdzony przypadek nowej grypy w Azji. Diagnozę potwierdziły dwa lokalne ośrodki medyczne. Pacjent znajduje się w szpitalnej izolatce. Jego stan jest stabilny.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH