Hemofilia w polskiej ochronie zdrowia: kilka problemów czeka na rozwiązanie Konferencja w ramach Światowego Dnia Chorych na Hemofilię (Warszawa, 17 kwietnia 2015 r.).

Dzięki Narodowemu Programowi Leczenia Chorych na Hemofilię i Pokrewne Skazy Krwotoczne na lata 2012-2018, chorym w Polsce żyje się znacznie lepiej, niż kilka lat temu - podkreślają specjaliści. Niestety, kilka problemów nadal czeka na rozwiązanie.

Jednym z nich jest usprawnienie działania polskiego ratownictwa medycznego w odniesieniu do chorych na hemofilię i skazy krwotoczne.

Jak wyjaśniał Bogdan Gajewski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Hemofilię, do organizacji dotarły smutne dane dotyczące opieki w nagłych wypadkach: - Dwóch naszych kolegów zmarło, ponieważ nadal nie ma procedur dla ratowników medycznych, jak należy zająć się pacjentami chorymi na hemofilię - przypomina.

Walczymy o lepsze standardy w ratownictwie
Gajewski podkreślił, że powodem tych tragicznych w skutkach zdarzeń jest niewiedza personelu medycznego na temat postępowania z pacjentami cierpiącymi na skazy krwotoczne, błędne stosowanie procedur na SOR-ach i izbach przyjęć, a także brak odpowiednich standardów postępowania w ratownictwie medycznym w stosunku do tych pacjentów.

Po tych tragicznych informacjach Stowarzyszenie postanowiło szerzej się przyjrzeć problemowi i przeprowadziło ankietę wśród chorych, którzy zmuszeni byli skorzystać pilnie z nagłej pomocy medycznej. Ankietę wypełniło 26 osób. Okazało się, że większość skarżyła się na te same problemy.

- Ratownicy medyczni, nadal wożą chorych na hemofilię do najbliższego oddziału ratunkowego, mimo że tam lekarze nie mają pojęcia jak postępować z takimi osobami Na SOR-ach pacjenci nie otrzymują czynnika krzepnięcia, lekarze nie kontaktują się z ośrodkami hematologicznymi, które mają wypracowane standardy działania w takich sytuacjach - wylicza Gajewski.

Prof. Krystyna Zawilska, przewodnicząca Grupy ds. Hemostazy Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów dodała, że śmierć wspomnianych pacjentów nastąpiła w wyniku krwotoku śródczaszkowego.

U tych pacjentów podanie czynnika krzepnięcia było opóźnione z powodu wędrówki karetki do różnych szpitali oraz przedłużającego się braku decyzji o podaniu takiego czynnika na SOR. Ekspertka zaznaczyła, że takie zdarzenia nie mogą mieć miejsca.

- Lekarze specjaliści opracowali specjalną kartę chorego na hemofilię, w której, zgodnie z zaleceniami europejskimi, podaje się, iż w wypadku urazu czynnik krzepnięcia musi być podany w ciągu dwóch godzin. Niestety, karta ta nie ma mocy prawnej i ratownicy medyczni jej nie akceptują - wyjaśnił Gajewski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH