Grypa: ponad 134 tys. chorych, ale to (nadal) nie epidemia

W sezonie epidemicznym 2012/2013 zarejestrowano w Polsce niemal dwukrotnie większą liczbę zgłoszeń podejrzeń zachorowań na grypę i wirusy grypopodobne, niż w analogicznym okresie poprzedniego sezonu. NIZP-PZH zapewnia, że obecna sytuacja to wciąż nie epidemia.

- Sytuacja epidemiologiczno-wirusologiczna nie daje podstaw do zaostrzenia metod nadzoru nad grypą w skali kraju, ani do ogłaszania specjalnego alertu epidemiologicznego - informuje portal rynekzdrowia.pl Joanna Smolińska, rzecznik Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny.

Dodaje: - Większa liczba zgłoszonych przypadków zachorowań w stosunku do roku zeszłego jest po części efektem poprawy zgłaszalności zachorowań w niektórych województwach.

- Obecnie w całym kraju dominuje grypa typu A. Szacuje się, że liczba chorych przekroczyła 134 tys. - mówi nam Jan Bondar, rzecznik GIS I zaznacza, że pośród zgłoszonych przypadków zachorowań jest ok. 20 proc. faktycznej grypy.

Rzecznik zapewnia, że wirus typu A/H1N1 (tzw. świńskiej grypy), o którym alarmują media nie jest bardziej niebezpieczny niż inne krążące szczepy.

- Śmiertelność związana z grypą to 1-5 osób na 1 tysiąc zachorowań.

W kraju odnotowano też 4 przypadki śmiertelne osób zarażonych wirusem A/H1N1. Specjaliści tłumaczą, że zgony dotyczą zwykle osób o obniżonej odporności, w tym osób z grup podwyższonego ryzyka. Mogą one także dotyczyć osób zdrowych.

Prof. Andrzej Zieliński, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii podkreśla, że nie jest jeszcze za późno, aby się zaszczepić. - Obecnie na rynku są szczepionki 3-składnikowe, które zabezpieczają również przed wirusem A/H1N1 - podkreśla.

Jak zwraca uwagę nasz rozmówca w krajach takich jak Norwegia powszechność szczepień sprawiła, że wirus ten praktycznie został wyeliminowany.

W Polsce jednak niska świadomość społeczna i brak wiedzy na temat powikłań pogrypowych skutkuje niską wszczepialnością. Obecnie szacuje się, że przeciwko grype szczepi się ok. 4 proc. Polaków. Taki stan, zdaniem specjalistów, jest też pochodną ruchów antyszczepionkowych.

Joanna Smolińska przekonuje jednak, że dostępne w kraju szczepionki są bezpieczne i skuteczne. - Nie zawierają tiomersalu. Doniesienia o niepożądanych odczynach poszczepiennych (narkolepsja) po szczepionkach przeciw grypie dotyczyły szczepionki nie zastosowanej nigdy w Polsce - zaznacza.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH