Jak już informowaliśmy wczoraj Światowa Organizacja Zdrowia podwyższyła stopień zagrożenia wirusem A/H1N1. Chorobę wykryto u chorych już w 11 krajach. Istnieje prawdopodobieństwo, że zainfekowani wirusem są mieszkańcy 27 państw.

– Globalna epidemia jest nieuchronna, zagrożona jest cała ludzkość – podała we wczorajszym komunikacie  Światowa Organizacja Zdrowia

Zdaniem wiceszefowej WHO, Margaret Chan wszystkie kraje powinny wykazać się szczególną ostrożnością, powinny być również przygotowane na ewentualne rozpoczęcie walki z chorobą. Światowa Organizacja zdrowia apeluje również do koncernów farmaceutycznych aby te zwiększyły produkcję leków przeciwwirusowych.

W środę przed północą podniesiony został stopień zagrożenia pandemią wirusa A/H1N1. Teraz stopień zagrożenia wynosi już pięć na sześć stopni skali.

– To sytuacja bez precedensu. Nic takiego nie zdarzyło się od 40. lat. Zdecydowano się na ten krok, bo wirus przekroczył granice kolejnego kontynentu. Ogłoszenie piątego stopnia zagrożenia oznacza w praktyce zwiększenie przygotowań do pandemii. Dla mnie w zasadzie to już jest pandemia. Teraz w zależności od tego, jak ciężko będą chorować ludzie, albo WHO zaleci drobne ograniczenia dla podróżujących i rolnictwa albo podejmie bardziej ostre kroki np. zaleci zamknięcie granice państw - poza Ameryką Północną jest już w Europie, Ameryce Południowej i według najnowszych informacji także w Afryce. Nie jest bardziej zjadliwy niż był, ale bardzo szybko się przenosi. – skomentował zaistniałą sytuację dla „Gazety Wyborczej”, dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Leków.

Według szacunków meksykańskiego rządu z powodu wirusa zmarło już 159 osób. Chorych jest już 2,5 tysiąca.

Według specjalistów nosicielem „zero” jest pięcioletni chłopiec, Edgar Hernandez z wioski La Gloria w południowo – wschodnim Meksyku. Chłopiec mutacją zaraził się od świni. Na szczęście dziecko wyzdrowiało prawdopodobnie dzięki lodom, które podawali mu rodzice.

Zdaniem WHO nie istnieją dowody jakoby wirusem ludzie mogli zarazić się od świń. Jak twierdzą wszyscy chorzy zarazili się do ludzi.

W Stanach Zjednoczonych wysunięto propozycję zmiany nazwy wirusa, ponieważ nazwa świńska grypa powoduje masowe wstrzymanie sprzedaży wieprzowiny.

Codziennie przybywa krajów, u których mieszkańców wykryto wirusa. W Hiszpanii zachorował nawet mężczyzna, który nie był w ostatnim czasie w Meksyku. Zrazić miałaby go jego dziewczyna, która w ostatnim czasie przebywała w Meksyku.

Ogólnoświatowy popłoch spowodował, że niektóre kraje wstrzymują loty do Meksyku. Wczoraj połączenia zawiesiły Kuba i Argentyna, a Francja wystąpiła do Unii Europejskiej o ich całkowite zawieszenie.

W Wielkiej Brytanii rząd szuka 32 mln masek ochronnych w obawie przed wirusem. Na Litwie a aptekach nie ma już środków przeciwwirusowych.

Wirus dotarł nawet do RPA, gdzie w środę wykryto wirusa od dwóch osób, które niedawno wróciły z Meksyku.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH