Groźny wirus zaatakował wschodnie Niemcy

W kilku wschodnich krajach związkowych Niemiec co najmniej 6,5 tys. dzieci i młodzieży zakaziło się norowirusem. Do zakażeń doszło przypuszczalnie po spożyciu w przedszkolach i szkołach skażonych posiłków. Resort zdrowia Saksonii obawia się, że może dojść do epidemii na skalę kraju.

”Gazeta Wyborcza”, powołując się na tygodnik "Spiegel", informuje, że według przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia Turyngii chorobę wywołały prawdopodobnie skażone posiłki przygotowywane przez jedną z firm cateringowych. Firma ta dostarcza posiłki do przedszkoli, świetlic i szkół Turyngii, Saksonii, Saksonii Anhalckiej, Berlina i Brandenburgii.

W Ministerstwie Zdrowia Saksonii oświadczono, że istnieje podejrzenie infekcji norowirusem. Resort wyraził obawy, że może dojść do epidemii na skalę kraju. Dotychczas zgłoszone zachorowania mają jednak w dużej mierze stosunkowo łagodny przebieg.

- Chore dzieci cierpią na ostre biegunki i wymiotują. Niektóre trafiły do szpitala - oświadczyła rzeczniczka berlińskiego Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) zajmującego się koordynacją zwalczania epidemii.

Norowirusy uważane są za jedne z bardziej niebezpiecznych wirusów. W przypadku osób osłabionych lub w starszym wieku zakażenie nimi może prowadzić do zgonów, których bezpośrednią przyczyną jest odwodnienie organizmu.

Norowirus jest bardzo zakaźny. Do infekcji może dojść poprzez kontakt z chorymi, należącymi do nich przedmiotami, wymiocinami lub fekaliami. Najczęstszymi miejscami zbiorowych zatruć pokarmowych spowodowanych norowirusem są zakłady żywienia zbiorowego.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH