W czwartek oddział położniczy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku ma zamiar wznowić przyjęcia pacjentek. Jak poinformował dyrektor szpitala Bogusław Poniatowski, dotychczasowe badania przeprowadzone przez zespół ds. zakażeń szpitalnych oraz sanepid wykazały, że gronkowiec został prawdopodobnie przyniesiony do szpitala przez osobę z zewnątrz a jego ognisko mieściło się na dozowniku mydła.

Żadne z przeprowadzonych badań nie wykazało, aby nosicielem gronkowca był ktokolwiek z pracowników. Znaleziony gronkowiec nie jest odmianą charakterystyczną dla zakażeń szpitalnych. Dyrektor zaznaczył, że źródło zakażenia zostało zlokalizowane i zniszczone.

Dozownik mydła był na oddziale w Klinice Perinatologii, gdzie trafiają kobiety po urodzeniu dzieci. Bogusław Poniatowski nie potrafił powiedzieć dokładnie, gdzie był dozownik, wiadomo jednak, że był raczej ogólnie dostępny.

Gronkowcem zaraziło się osiem noworodków, które przyszły na świat w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Dzieci, u których rodzice - już po wypisaniu do domu - zaobserwowali niepokojące zmiany skórne - trafiały na oddział zakaźny Dziecięcego Szpitala Klinicznego (DSK) w Białymstoku w odstępie tygodnia - ostatnie 4 grudnia. Zarażone maluchy miały 5-7 dni. Dzieci są leczone antybiotykami.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH