W Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. zawieszono działalność oddziału zakaźnego z powodu braku lekarzy.
Szpital potrzebował 2,5 mln na remont oddziału, ale nie było szans na takie pieniądze. Marszałek województwa lubuskiego tłumaczył, że zakaźny jest kosztochłonny i generuje straty. I że pieniędzy na remont nie znajdzie nawet w ciągu najbliższych kilku lat.
Ale to nie dlatego dyrekcja zadecydowała o zawieszeniu oddziału zakaźnego. Powód to braki kadrowe. Jak informuje dyrekcja, w ubiegłym tygodniu odeszła z pracy ordynator oddziału zakaźnego. Poza nią na oddziale pracował tylko jeden lekarz ze specjalizacją z chorób zakaźnych. Według prawa jeden specjalista na takim oddziale to za mało. Szpital zaczął już szukać lekarza ze specjalnością z chorób zakaźnych, ale będzie to trudne.
Na czas zawieszenia oddziału zakaźnego dla chorych przygotowano dwie sale na oddziale wewnętrznym przy ul. Walczaka. - Pacjenci nie będą nigdzie przewożeni, będą leczeni w Gorzowie - zapewnia dyrektor szpitala Andrzej Szmit. Nie dotyczy to tylko chorych z czynną gruźlicą i z HIV, ci będą odwożeni do Szpitala Wojewódzkiego SP ZOZ w Zielonej Górze.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: brak specjalistów | Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wielkopolskim | oddział zakaźny | Andrzej Szmit | brak lekarzy
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel