Gorączka Zachodniego Nilu znów opuściła Afrykę

W Rumunii dwie osoby zmarły a co najmniej pięć trafiło do szpitala po zarażeniu się wirusem gorączki Zachodniego Nilu.

To pierwsze przypadki zarażenia się tą tropikalną chorobą w Rumunii. Jak podało tamtejsze ministerstwo zdrowia, dwa przypadki śmierci po zarażeniu się wirusem roznoszonym przez komary dotyczą starszych osób. Jedna z nich zmarła w Bukareszcie, druga w Konstancy nad Morzem Czarnym.

31 sierpnia 2010 r. władze wezwały obywateli, by niezwłocznie udawali się do lekarza, gdy zauważą u siebie ból głowy, mięśni, gorączkę i nudności. Wylęganiu się komarów przenoszących wirusy sprzyjają tegoroczne rekordowe upały w Rumunii.

Gorączka Zachodniego Nilu pojawiła się również w Grecji i Rosji, gdzie zanotowano po kilka przypadków śmiertelnych. O wzroście ryzyka występowania chorób tropikalnych, w tym gorączki Zachodniego Nilu alarmowali w drugiej połowie sierpnia 2010 r. specjaliści z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.

Eksperci z PIW zwrócili uwagę, że upalne i wilgotne lato to raj dla komarów. Globalne ocieplenie powoduje, że obszar występowania owadów przenoszących wirusa Zachodniego Nilu (WNV) powiększa się na północ.

Choroby nie są przywlekane do Polski jednak nie przez komary, a przez ptaki migrujące do nas z Afryki, np. bociany. Komary tylko przenoszą zarazki z ptaków na ludzi.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH