Gliwice: pacjent z przeszczepioną twarzą opuścił szpital - ma szansę na normalne życie

Pacjent, u którego wykonano pierwszy w Polsce i pierwszy na świecie pilny, ze wskazań życiowych, przeszczep twarzy, opuścił we wtorek (30 lipca) Centrum Onkologii - Instytut w Gliwicach. Czuje się dobrze, czeka go jednak wieloletnie leczenie.

33-letni mężczyzna z okolic Wrocławia, któremu 23 kwietnia br. maszyna do cięcia kamiennych bloków amputowała większą część twarzy, wziął udział razem z zespołem lekarskim w spotkaniu z mediami i wzruszony podziękował specjalistom za pomoc. Po kilku minutach mężczyzna opuścił salę.

Jak wyjaśniali lekarze, pacjent nie mówi jeszcze wyraźnie, ale zmieni to zaplanowana na kolejne miesiące rehabilitacja motoryki twarzy. Pierwsze symptomy w postaci mrowienia i drgań mięśniowych wskazują, że proces ten przebiega prawidłowo.

Operacja ratująca życie
Przypomnijmy: po wypadku przy pracy w zakładzie kamieniarskim poszkodowany został przewieziony do odległego o 20 km szpitalnego oddziału ratunkowego Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Lekarze podjęli się replantacji fragmentu twarzy - bez powodzenia, ponieważ odcięty przez maszynę fragment twarzy został im dostarczony z miejsca wypadku dopiero po kilku godzinach.

Ubytek u 33-latka obejmował powłoki twarzy, struktury podporowe środkowego i dolnego piętra twarzy - kości szczękowe, łuki jarzmowe, podniebienie. Stan ten zagrażał życiu pacjenta.

- Przy tak rozległym urazie, gdzie odsłonięte są struktury blisko podstawy czaszki, kontaktujące się z mózgowiem - groźna byłaby jakakolwiek infekcja, nie mówiąc już o braku możliwości normalnego funkcjonowania, zaburzeniach oddychania, możliwości jedzenia - wyjaśniał podczas konferencji w maju br. prof. Adam Maciejewski z Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Rekonstrukcyjnej w Centrum Onkologii - Instytucie w Gliwicach, kierownik zespołu przeprowadzającego przeszczep twarzy.

Obraz urazu, którego doznał pacjent, prowadził w kierunku przeszczepu twarzy - był to zabieg ratujący życie. Od 2 maja przez dwa tygodnie trwały poszukiwania dawcy. Został nim młody mężczyzna z województwa podlaskiego. Procedura transplantacyjna rozpoczęła się 15 maja w godzinach porannych. Trwała 26 godzin. Pracowało przy niej 26 lekarzy, w sumie zespół liczył około stu osób.

Po przeszczepie
Następnie najważniejszym elementem poza intensywną opieką było prowadzenie immunosupresji. Czuwa nad tym prof. Sebastian Giebel, kierownik Kliniki Transplantacji Szpiku i Onkohematologii w COI.

- W transplantacji twarzy bardzo poważnym wyzwaniem jest odpowiedź immunologiczna. Skóra twarzy jest tą częścią ciała, która wyjątkowo silnie pobudza układ odpornościowy do reakcji odrzucania przeszczepu. Aby umożliwić przeszczep musieliśmy wprowadzić pacjenta w stan paraliżu układu immunologicznego - wyjaśniał prof. Giebel.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH