Ginekolodzy o HTZ: najlepiej w plastrach

Adresowana do kobiet w okresie menopauzy hormonalna terapia zastępcza jest korzystna dla kobiet po 50. roku życia: chroni je przed wieloma chorobami. Optymalny sposób podawania hormonów to plastry - oceniają eksperci.

Kwestia opieki nad kobietą w okresie menopauzy jest jednym z tematów omawianych podczas XXXI Kongresu Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, który potrwa do soboty (22 września) w Katowicach. Uczestniczy w nim ok. 1,5 tys. lekarzy z całej Polski oraz wielu specjalistów z zagranicy.

Hormonalna terapia zastępcza (HTZ) była zalecana i powszechnie stosowana w latach 80. XX w. ze względu zarówno na doraźne korzyści - ograniczenie uciążliwych objawów menopauzy, jak i odległe skutki - zmniejszenie ryzyka raka jelita grubego lub osteoporozy.

Po opublikowaniu w 2002 r. badań sugerujących, że HTZ zwiększa ryzyko zakrzepicy, choroby wieńcowej, udarów mózgu i raka piersi, zaczęto się z niej wycofywać. Późniejsze analizy wskazały jednak, że terapia ta ma niepodważalnie korzystny wpływ na zdrowie kobiet w okresie menopauzalnym, przede wszystkim w grupie wiekowej 50-59 lat.

Badania zaowocowały tym, że obecnie większy nacisk kładzie się na stosowanie estrogenów w niższej dawce i przez skórę, zamiast doustnie.

- Mniej pobudzają one wówczas niekorzystne procesy w wątrobie, które mogą prowadzić do zakrzepów. Pomagają natomiast jeśli chodzi o objawy menopauzalne, zapobiegają osteoporozie i prawdopodobnie w dużym stopniu zapobiegają czy opóźniają zmiany miażdżycowe w naczyniach - przekonuje dr Ewa Radwańska z Rush University Medical Center w Chicago.

- Mamy obecnie do czynienia z bardziej wyważonym podejściem - nie mówi się, że HTZ jest dobra dla wszystkich na wszystko lub że nie jest dobra dla nikogo, bo wywołuje nowotwory - mówiła dr Radwańska.

W środowisku ginekologicznym panuje zgoda co do tego, że hormonalna terapia zastępcza powinna być dobiera indywidualnie, w zależności od wieku kobiety, stanu zdrowia oraz czynników ryzyka chorób układu krążenia. Właściwie dobrana leczy bezsenność, drażliwość, uderzenia gorąca, nerwowość i zmienność nastrojów, poprawia również pamięć i zdolność koncentracji uwagi.

Kwestią otwartą pozostaje natomiast to, jak długo należy kontynuować terapię hormonalną. Jak podkreśliła dr Radwańska, połowa kobiet przyjmujących estrogeny po ich odstawieniu odczuwa wyraźne pogorszenie samopoczucia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH