Ośmiolatek zmarł 15 maja br. w gdyńskim Szpitalu Miejskim na infekcję gardła. Żyłby, gdyby nie popełniono błędów - wynika z kontroli przeprowadzonej przez lekarza wojewódzkiego.

Wnioski dr. Jerzego Karpińskiego mają spore znaczenie w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę wskutek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożonego przez rodziców zmarłego chłopca.

RMF podaje, że według nieoficjalnych wyników kontroli dwa podstawowe błędy to: za mało lekarzy na dyżurze i zbyt wiele wejść do szpitala. Prokurator ma ustalić m.in. dlaczego anestezjologa nie było tam, gdzie być powinien. Według lekarza wojewódzkiego nieprawidłowością jest również fakt, że do szpitala można wejść trzema wejściami i nie trafić natychmiast na oddział ratunkowy.

Dyrekcja szpitala odrzuca te oskarżenia: wejść jest aż tyle ponieważ szpital jest zespołem budynków, a dyżurujących lekarzy było wystarczająco dużo.

Kontrola przeprowadzona w Szpitalu Miejskim w Gdyni wykazała, że konieczne są zmiany organizacyjne w szpitalnych oddziałach ratunkowych. Jako że organem nadzorującym szpital jest marszałek województwa pomorskiego, sprawa trafiła na biurko wojewody Romana Zaborowskiego, który zapowiedział dalsze wyjaśnianie w departamencie zdrowia Urzędu Marszałkowskiego.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH