Gdy rodziny nie godzą sie na odejście bliskich - jakie są granice uporczywej tearpii?

Lekarze, którzy odmawiają reanimacji osób w terminalnym stadium choroby, często dowiadują się od rodzin, że będą odpowiadać karnie, a o sprawie zostaną zawiadomione media.

Rodzina często nie pozwala bliskiej osobie odejść, podtrzymując ją przy życiu za wszelką cenę. Nawet w przypadku osoby nieuleczalnie chorej, umierającej, kiedy wiadomo, że leczenie nie przyniesie efektu, a będzie jedynie wzmagać cierpienie chorego i przedłużać jego umieranie. 

Tak było w opisywanym przez Dziennik Bałtycki przypadku dziewięćdziesięcioletniej pacjentki z Gdyni, która prosiła, by pozwolono jej umrzeć w domu. Rodzina jednak zażądała, by kobietę ze skrajną niewydolnością krążeniową i płynem w opłucnej zabrać do szpitala. Chora podłączona do aparatury medycznej zmarła po kilku dniach. Takich przypadków jest mnóstwo.

Lekarze zwracają uwgę, że bliscy nie pozwalają czesto odłączyć aparatury nawet w sytuacji, gdy dochodzi do śmierci mózgowej.

Jak mówił nam wcześniej prof. Tomasz Gaszyński, łódzki konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii, protokół orzekania o śmierci pnia mózgu jest dobrze skonstruowany. I nie ma w nim podstawy do wątpliwości.

Profesor zwraca uwagę, że procedury zostały obwarowane wieloma przepisami, a wydana opinia jest wynikiem wspólnej decyzji grona specjalistów z różnych dziedzin medycyny: anestezjologii i intensywnej terapii, neurologii oraz neurochirurgii.

W podobnym tonie wypowiadał się dla nas profesor Andrzej Nestorowicz, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, współtwórca protokołu. Jak zaznaczał mimo ogromnych możliwości ratowania ludzkiego zdrowia i życia, jakie aktualnie posiada nowoczesna medycyna, istnieją granice ich stosowania. Pierwszą z nich jest śmierć mózgu.

- Jakiekolwiek działania w przypadku śmierci mózgu są po prostu nieetyczne - podkreślał profesor Nestorowicz i zwracał nam uwagę, że przyjęte w Polsce procedury w tym zakresie są bardziej restrykcyjne niż w wielu innych krajach.

W 2012 roku zespół prawników chciał zmian w prawie, dotyczących uporczywej terapii. Argumentowali, że w przypadkach śmiertelnie chorych pacjentów, należy dać im możliwość decydowania, jak chcą umrzeć.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH