Gdy ambulans jest daleko. Czy strażacy-ochotnicy potrafią udzielać pierwszej pomocy?

Państwowe Ratownictwo Medyczne - co zrozumiałe - opiera się na profesjonalnych zespołach ambulansów. Kto jednak, poza nielicznymi osobami sięgającymi do samochodowych apteczek, może udzielić pierwszej pomocy ofiarom wypadków nim dotrze pogotowie? Chcą to robić strażacy-ochotnicy.

Niedawna katastrofa kolejowa pod Szczekocinami, gdzie załogi wozów okolicznych ochotniczych straży pożarnych były jednymi z pierwszych ekip ratunkowych, skłania do stawiania pytania o to jak można wykorzystać ich umiejętności w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Jak podkreślają specjaliści, szkolenie strażaków-ochotników w zakresie niesienia pierwszej kwalifikowanej pomocy poszkodowanym na miejscu wypadków, to proces rozłożony na lata. Do tej pory tak byli szkoleni strażacy zawodowi.

Straż pomaga
W jakim stopniu możliwa jest dzisiaj współpraca strażaków-ochotników z pogotowiem ratunkowym pytaliśmy lekarzy na co dzień pracujących w systemie.

Jak mówi Lidia Wałdoch, lekarz specjalista medycyny ratunkowej z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie, wsparcie ze strony straży pożarnej bywa szczególnie cenne w wyjątkowych sytuacjach, kiedy dyspozytor nie ma wolnego zespołu, który można wysłać na miejsce zdarzenia. Strażacy nie odmawiają wówczas wyjazdu i udzielenia wstępnej pomocy poszkodowanym na miejscu.

Jednostki ochotniczej straży pożarnej mogą mieć tu jednak pewne ograniczenia.

 - W ciągu ostatnich 10 lat nastąpiła ogólnie duża poprawa poziomu wyszkolenia i wyposażenia w ratownictwie medycznym. Natomiast w przypadku strażaków-ochotników bywa różnie. Niektóre jednostki są dobrze przeszkolone, są też jednak takie, które ze względu na nieco mniejsze doświadczenie nie będą w stanie wykonać w terenie czynności związanych z udzieleniem pierwszej pomocy - zauważa dr Wałdoch w rozmowie z portalem rynek.zdrowia.pl.

Potrzebne szkolenia
Również według Marka Jeremicza, dyrektora Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu, pomimo najszczerszych chęci, strażacy-ochotnicy nie zawsze sobie dobrze radzą w terenie.

- Ze względu na pozazawodowy charakter tej służby, poziom wyszkolenia medycznego nie zawsze jest taki, jak byśmy sobie tego życzyli. Mimo że w ostatnich latach na pewno wzrósł, nie powinno się na tym poprzestać - mówi dyr. Jeremicz.

Przypomniał też, że 7-8 lat temu pogotowie ratunkowe realizowało zajęcia teoretyczne w remizach. Zapotrzebowanie w tym zakresie zgłaszali komendanci poszczególnych jednostek i akcja objęła praktycznie całą Polskę. Szkolenia prowadzili pracownicy pogotowia, ponieważ straż zawodowa nie była wówczas jeszcze do tego przygotowana.

- Teraz, strażakom-ochotnikom potrzeba szkoleń praktycznych, przeznaczonych dotychczas dla strażaków zawodowych. Chodzi np. o zajęcia z fantomami czy trening współpracy poszczególnych służb. Nic już nie stoi na przeszkodzie, by zajęli się tym strażacy zawodowi, którzy u siebie organizują szkolenia i egzaminy z tego zakresu - przekonuje dyr. Jeremicz.

Jego zdaniem ochotnicy mogą odnieść większe korzyści ze szkolenia w ramach ratownictwa przedmedycznego niż realizowanych przez pogotowie.

- My mamy do zaoferowania szeroką wiedzę z zakresu medycyny, której strażacy-ochotnicy tak naprawdę nie potrzebują, choć oczywiście jeśli zajdzie potrzeba, chętnie będziemy służyli wskazówkami - dodaje Marek Jeremicz.

Taki sprzęt
O gotowości do wspierania strażaków zapewnia pogotowie w Olsztynie.

- Wprawdzie najczęściej współpracujemy z OSP w ramach organizacji mistrzostw ratownictwa medycznego, ale realizujemy też szkolenia - zapewnia Lidia Wałdoch.

Jednocześnie zwraca uwagę na zagadnienie wyposażenia medycznego dla strażaków:

- Wozy strażackie wyposażone są oczywiście w sprzęt do niesienia podstawowej pomocy, taki jak deska ortopedyczna, opatrunki czy folia termiczna. Jednak w jednostkach ochotniczych problemem może być odpowiednie utrzymanie i wymiana zużytego wyposażenia na nowe, co wiąże się z określonymi wydatkami.

Podstawą przygotowania medycznego strażaków OSP jest trwający 67 godzin praktyczny kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy dla ratowników Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG). Po trzech latach następuje recertyfikacja, czyli kilkunastogodzinne szkolenie przypominające, po którym strażak-ratownik musi potwierdzić swoje umiejętności państwowym egzaminem.

Jedną z jednostek, w której strażacy-ochotnicy odbyli niedawno taki kurs jest jednostka z Karsina (woj. pomorskie).

W Karsinie ćwiczą
- W trakcie szkoleń standardowo strażacy uczą się praktycznie jak wykorzystać zestaw PSP-R1 (deska ortopedyczna, szyny Kramera i torba medyczna). Niekiedy używany jest również materac próżniowy. Natomiast od tego roku nowością są ćwiczenia z zastosowaniem rurki krtaniowej - wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krzysztof Datta, komendant gminny Związku OSP RP w Karsinie.

Jego zdaniem postęp w wyszkoleniu strażaków jest znaczny: - Jeszcze na początku minionej dekady założenie poszkodowanemu rurki ustno-gardłowej przez strażaka graniczyło z cudem. Dziś w naszej jednostce strażacy nie mają z tym żadnych problemów - przekonuje.

Dodaje: - Teraz szkolimy się w stosowaniu rurki krtaniowej. I z tym zadaniem strażacy sobie poradzą. To kwestia czasu i nabycia umiejętności praktycznych. Ostatnio zresztą naszą wiedzę zweryfikowały pozytywnie przygotowania do Euro 2012.

W opinii komendanta porównanie ambitnej jednostki OSP ze strażakami zawodowymi nie wykazuje różnic w zakresie przygotowania medycznego.

- Warto dodać, że na wyposażeniu części jednostek ochotniczych, w tym OSP w Karsinie, znajduje się sprzęt, jakiego nie nie posiadają nawet niektóre wozy straży zawodowej w kraju, na przykład defibrylator - podkreśla Krzysztof Datta.

Ląduje śmigłowiec
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, na podstawie porozumienia z Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej, realizuje współpracę szczególnie w zakresie operacji nocnych - w pierwszej kolejności z jednostkami zawodowymi, a w drugiej - z włączonymi do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego jednostkami OSP.

Do tej pory zostało wyszkolonych ok. 21 tys. strażaków, którzy potrafią współpracować z załogą śmigłowca, szczególnie w zakresie przygotowania miejsca lądowania w nocy. Jest to pewien „pakiet wiedzy” dotyczący między innymi dokładnego rozmieszczenia strażaków i oświetlenia miejsca lądowania.

- Tutaj nie ma raczej różnic pomiędzy strażakami ochotniczymi a zawodowymi. Z jednej i z drugiej strony widać ogromne zaangażowanie oraz poczucie odpowiedzialności, które towarzyszy akcjom w terenie - twierdzi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, dr Robert Gałązkowski.

Podkreśla, że cały czas odbywają się szkolenia zarówno strażaków zawodowych, jak i ochotników, ale osiągnięcie modelu docelowego musi potrwać. Szkolenia są rozłożone na lata.

Dopełnienie systemu
W PSP działają instruktorzy przygotowujący strażaków teoretycznie. Z kolei w LPR wytypowani są instruktorzy-ratownicy, którzy prowadzą szkolenia praktyczne, zaznajamiając strażaków m.in. z zasadami przyjmowania śmigłowca i podejścia do lądującej maszyny. Na ćwiczeniach praktycznych wykonywany jest pokazowy lot śmigłowca.

Jak przyznaje dyr. Gałązkowski, proces szkoleń straży ochotniczej tak naprawdę cały czas jest w fazie wstępnej, ponieważ w pierwszej kolejności postawiono na przygotowanie strażaków zawodowych.

Szkolenia jednak - zarówno te w ramach udzielania pierwszej kwalifikowanej pomocy, jak i te dotyczące umiejętności współpracy z LPR - trwają nieustannie.

Zdaniem lekarzy medycyny ratunkowej, to bardzo ważne, że strażacy-ochotnicy szkolą się w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy i obsługi zestawów ratownictwa medycznego wprowadzanych do wyposażenia wozów OSP.

- To przygotowanie ma ogromne znaczenie, gdy jako pierwsza służba pojawiają się na miejscu zdarzenia i zaczynają od razu pracę przy poszkodowanym, m.in. układając go odpowiednio na desce ortopedycznej, owijając folią termiczną i podając tlen. Chodzi o swego rodzaju dopełnienie całego systemu ratownictwa - podsumowuje dyr. Robert Gałązkowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH