Gdańsk: program Zdrowie dla Pomorzan będzie kontynuowany, jeśli znajdą się pieniądze Dr Tomasz Zdrojewski, inicjator programu Zdrowie dla Pomorzan

Lekarze z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przedstawili urzędowi marszałkowskiemu projekt przebadania w ciągu najbliższych pięciu lat osób z grupy największego ryzyka pod kątem chorób cywilizacyjnych. Muszą "tylko" zdobyć 5 mln złotych.

Jak  mówi wicemarszałek województwa pomorskiego Leszek Czarnobaj, pieniądze trzeba zdobyć. Pomorze zajmuje bowiem niechlubne, czołowe miejsca w Polsce pod względem liczby zachorowań na nowotwory i choroby układu krążenia.

Pilotażowy program już jest realizowany. Dzięki zaangażowaniu zespołu z Kliniki Torakochirurgii GUMed, kierowanej przez prof. Witolda Rzymana, udało się w tym roku zdobyć milion euro, m.in. z tzw. funduszy norweskich na Pilotażowy Program Badań Przesiewowych Raka Płuca, badania profilaktyczne, które zmniejszą liczbę zachorowań na raka płuc, a także śmiertelność z powodu tej choroby.

Programem tym, który ma trwać do 2011 r. objęto osoby między 50. a 75. rokiem życia, palące ponad paczkę papierosów dziennie przez cały rok lub pracujące przy azbeście i obciążone genetycznie ryzykiem zachorowania na nowotwory.

Dotychczas przeprowadzono ok. 8 tys. badań, którym poddało się ponad 4 tysiące palaczy. U ok. 50 udało się wykryć raka płuc we wczesnym, pozwalającym na wyleczenie choroby, stadium - informuje Dziennik Bałtycki.

Jak twierdzi prof. Rzyman, do grupy ryzyka , związanego z wieloletnim paleniem papierosów, narażonych na raka płuc i dodatkowe choroby cywilizacyjne należy ok. 200 tysięcy Pomorzan.

Jeśli uda się zdobyć pieniądze na kolejny program lokalny, to pojawi się szansa na przebadanie dodatkowo 15 tysięcy osób przez najbliższe 5 lat.

Według doktora Tomasza Zdrojewskiego z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, który jest  inicjatorem lokalnego programu Zdrowie dla Pomorzan, jest to pierwsza nie tylko w Polsce, ale i na świecie próba kompleksowego przebadania osób narażonych na choroby cywilizacyjne. Gdańskim projektem kontroli palaczy interesują się m.in. Amerykanie.

Pomysł popiera dr Jerzy Karpiński,lekarz wojewódzki, który mówi, że to ma sens także z powodów ekonomicznych. Leczenie powikłań po zawale czy udarze mózgu jest dziesięciokrotnie droższe niż profilaktyka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH