Co najmniej 500 zatruć grzybami notuje się każdego roku w Polsce. Powodującym najwięcej groźnych przypadków jest muchomor sromotnikowy, mylony jest z kanią, pieczarką, szarą zielonką. Pierwsze objawy zatrucia pojawiają się dopiero po 8-24 godzinach. Śmiertelność sięga 20 procent.

Dla chorych ratunkiem jest często zabieg dializy albuminowej wątroby za pomocą urządzenia MARS. U zatrutego grzybami chorego trzeba przeprowadzić średnio od 3 do 5 dializ. Jeden zabieg kosztuje 14 tys. zł - pisze Dziennik Bałtycki.

W Pomorskim Centrum Toksykologii w Gdańsku przeprowadza się ok. 50 takich zabiegów w ciągu roku.

- W przypadku zatrucia muchomorem sromotnikowym objawy pojawiają się po okresie utajenia, trwają od jednego do trzech dni, po których występuje okres pozornej poprawy - tłumaczy dr Wojciech Waldman, szef PCT i zarazem wojewódzki konsultant w dziedzinie toksykologii na Pomorzu. - Wtedy jednak toksyny po cichu atakują wątrobę.

Lekarze przestrzegają tez przed spożyciem dużej ilości, lub źle przechowywanych grzybów jadalnych.

- Wystarczy, że mamy wrodzony niedobór trehalazy, enzymu występującego w jelitach, aby pojawiły się kłopoty z drogami żółciowymi lub grzyby były źle przechowywane i już jest problem - wyjaśnia dr Waldman. - Grzyby nie powinny być podawane dzieciom, przestajemy też tolerować je w starszym wieku. Ważne jest także, by nie jeść ich zbyt często. Zwłaszcza dotyczy to popularnej gąski zielonki, która pojawia się w lasach późniejszą jesienią.

Przed kilkoma laty do szpitala zgłosili się matka i syn z objawami ciężkiej grypy. Mieli szczęście - młoda lekarka - rezydentka, zamiast zalecić leżenie w łóżku i polopirynę, zadecydowała o pełnym zestawie badań. Okazało się, że poziom kinazy kreatynowej - enzymu występującego w mięśniach - wzrósł z 200 do ponad 48 tysięcy i u chorych doszło do poważnego uszkodzenia tkanek. Przyczyną było spożycie przez rodzinę w ciągu tygodnia aż 9 potraw sporządzonych z gąsek.

- Grzyb ten, jedzony bez ograniczeń, uszkadza mięśnie - twierdzi konsultant ds. toksykologii. - Objawy pojawiają się po 24-72 godzinach po zjedzeniu ostatniego posiłku. Skutki mogą być tragiczne.

Francuski naukowiec doktor Regis Bedris z Bordeaux opisał 12 przypadków, z których trzy zakończyły się śmiercią pacjentów.

W Gdańsku leczono m.in. pięcioletniego chłopca, który po czterech dniach jedzenia potraw z różnie przyrządzonych gąsek zapadł w śpiączkę. Doszło do porażenia mięśni oddechowych, dziecko trzeba było podłączyć do respiratora. Dopiero po sześciu dniach udało się lekarzom poprawić stan dziecka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH