Pomorskie Centrum Traumatologii musiało zamknąć oddział internistyczny z powodu zakażenia kilku pacjentów groźną bakterią Clostridium difficile. W efekcie obłożenie interny w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym wzrosło w krótkim czasie do 110 proc.
W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Tadeusz Jędrzejczyk, zastępca dyrektora Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego informuje, że najtrudniejsze dla lecznicy były wtorek i środa (28 i 29 czerwca).
- Mieliśmy na oddziałach internistycznych kilkunastu pacjentów więcej, niż miejsc - mówi nam Tadeusz Jędrzejczyk.
Doszło do sytuacji, w której dyrekcja szpitala musiała interweniować, kontaktując się z Wojewódzkim Centrum Powiadamiania Kryzysowego.
- Tam otrzymaliśmy informację, że najbliższe wolne miejsca na internie są w Kartuzach - dodaje Jędrzejczyk.
I podkreśla, że kryzys został spowodowany brakiem rezerwy w zakresie łóżek internistycznych w Gdańsku.
W czwartek (30 czerwca) Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Kryzysowego poinformowało dyrekcję UCK, że PCT już przyjmuje pacjentów.
Czytaj więcej: Pomorskie Centrum Traumatologii w Gdańsku | oddziały internistyczne | Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku
Leszno: szpital wojewódzki walczy o miejską dotację na sprzęt