GRUPA PTWP

Gaz rozweselający robi furorę na porodówkach - o znieczuleniach nadal cicho

  • Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia
  • 08-09-2011 06:20

Coraz więcej oddziałów położniczych decyduje się na uśmierzanie bólu porodowego podtlenkiem azotu (tzw. gazem rozweselającym). Usługa jest dostępna m. in. w Bydgoszczy, Wrocławiu, Zielonej Górze, Wałbrzychu, Łomży lub Krynicy-Zdroju. Na ogół lecznice te nie są jednak w stanie zapewnić rodzącym swobodnego dostępu do znieczulenia przewodowego.

- Pacjentki są bardzo zainteresowane możliwością skorzystania z gazu rozweselającego podczas porodu - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Ludwika Sierakowska, położna oddziałowa w Szpitalu im. dr J. Dietla w Krynicy-Zdroju. Liczba przyszłych matek, które chcą urodzić dziecko w placówce, wzrosła od sierpnia, tj. od momentu wprowadzenia podtlenku azotu.

W Samodzielnym Specjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu możliwość skorzystania podczas porodu z gazu rozweselającego wprowadzono we wrześniu. Także i tutaj zainteresowanie pacjentek jest spore, jednak Izabela Marklewicz-Strysz, naczelna pielęgniarka opolskiego szpitala zaznacza, że dopiero po 2-3 miesiącach możliwa będzie ocena potrzeb w tym zakresie.

W NZOZ Szpitalu im. R. Śmigielskiego w Skwierzynie możliwość skorzystania podczas porodu z podtlenku aztou istnieje od 6 lipca br. Jarosław Musielak, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego ocenia, że aż 80 proc. rodzących kobiet skorzystało z szansy uśmierzenia bólu.

Czy musi aż tak boleć?
Podtlenek azotu, znany od wielu lat jako tzw. gaz rozweselający, jest uznanym, bezpiecznym dla matki i płodu środkiem o działaniu zmniejszającym odczuwanie bólu, lęku i niepokoju, lekko euforyzującym i podnoszącym próg bólowy.

Pacjentka samodzielnie steruje swoim "znieczuleniem" oddychając mieszaniną gazów przez indywidualną maskę i rozpoczynając inhalację przed nadchodzącym skurczem porodowym. Działanie gazu staje się odczuwalne po kilku wdechach i utrzymuje się przez kilka minut po zaprzestaniu podawania.

Nie bez znaczenia - zarówno dla pacjentek jak i dla szpitali - jest fakt, że podtlenek azotu jest stosunkowo tanim rozwiązaniem. Dlatego lecznice oferują go rodzącym bezpłatnie.

Zdaniem Jarosława Musielaka  o popularności tej metody decyduje coraz większe zapotrzebowanie ze strony kobiet oraz mocniejsze ukierunkowanie szpitali na oferowanie pacjentkom usług, których poszukują.

- Każda kobieta rodząca drogami naturalnymi, która kwalifikuje się do uśmierzania bólu podtlenkiem azotu, ma taką możliwość. Butla z gazem stoi obok łóżka porodowego, nie ma problemu - mówi ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w  NZOZ Szpitalu im. R. Śmigielskiego w Skwierzynie

To jednak nie znieczulenie...
Izabela Marklewicz-Strysz przypomina, że w przypadku gazu rozweselającego nie można mówić o znieczuleniu - to tylko uśmierzenie bólu podczas porodu. Naczelna pielęgniarka opolskiego szpitala dodaje, że zastosowanie podtlenku azotu jest uwarunkowane możliwościami organizacyjnymi w sali porodowej, predyspozycjami i zgodą pacjentki oraz decyzją lekarza.

Sama idea podawania podtlenku azotu w celu łagodzenia bólu nie jest niczym nowym.

- Obecnie uśmierzanie bólu, dzięki lepszym metodom podawania gazu, może być jednak skuteczniejsze - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Krzysztof Czajkowski, kierownik II Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Na wygodniejszy sposób aplikacji gazu, który stał się jednym z powodów wprowadzenia go do szpitali, wskazuje także Jaroslaw Musielak. Ordynator wyjaśnia, że  dotychczas konieczne było wspomaganie klasycznym aparatem do znieczuleń, który mieszał dwa gazy w odpowiedniej proporcji (50/50 proc.). Obecnie dostępny jest produkt medyczny w postaci jednej butli z gotową mieszanką.

Zdaniem prof. Krzysztofa Czajkowskiego wykorzystywanie podtlenku azotu do uśmierzania bólu porodowego jest w dużym stopniu spowodowane brakiem możliwości zastosowania  znacznie droższego znieczulenia przewodowego.

- Znieczulenie przewodowe wymaga ponadto obecności anestezjologa. Tymczasem mamy w Polsce szpitale wieloprofilowe, w których dyżuruje zaledwie jeden specjalista. Nie trzeba dodawać, że ma co robić na sali operacyjnej i nie jest w stanie zajmować się znieczulaniem rodzących - wyjaśnia prof. Krzysztof Czajkowski. Przypomnina też, że chodzi nie tylko o samo znieczulenie, ale również o nadzór nad jego przebiegiem.

Jaroslaw Musielak przyznaje, że szpital w Skwierzynie właśnie z tego powodu nie ma możliwości wykonywania znieczulenia przewodowego do porodu. Także Izabela Marklewicz-Strysz informuje, że znieczulenie przy porodzie nie jest w opolskiej lecznicy dostępne - wyjątkiem są wyraźne wskazania kliniczne.

Czas mija, problem pozostaje
Naczelna Rada Lekarska zwracała uwagę na fakt, że szpitale przyjmujące porody są obecnie "zbyt nisko wynagradzane" przez NFZ. NRL postuluje zmianę tego stanu rzeczy i opowiada się za finansowaniem znieczuleń porodowych ze środków publicznych.

Z kolei Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że zasady ich finansowania zostały ustalone w 2008 r. po wprowadzeniu obowiązującego obecnie systemu rozliczeń świadczeniodawców z NFZ w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów: znieczulenia są refundowane na podstawie wskazań medycznych.

Szpitale nie świadczą jednak na ogół znieczulenia na żądanie przy porodzie. Jeśli pacjentka chce za nie zapłacić, większość lecznic odmawia, na pobieranie opłat nie pozwala bowiem szpitalom Ministerstwo Zdrowia.

Prof. Przemysław Oszukowski, łódzki konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii zaznacza w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że nie do końca rozumie, w czym tkwi problem.

- Kiedy tworzono system rozliczeń z NFZ w ramach JGP, uwzględniono znieczulenia w wycenie porodu. Inną sprawą jest fakt, czy odzwierciedla to koszt porodu. Niemniej podstawa do rozliczenia takiej procedury istnieje. Każda rodząca powinna otrzymać znieczulenie, jeśli uzna, że go potrzebuje - podkreśla prof. Oszukowski.

Konsultant zwraca też uwagę, że Ministerstwo Zdrowia powołało grupę roboczą, której celem jest opracowanie zasad postępowania medycznego w przypadku nietolerancji przez kobietę rodzącą bólu porodowego, a także opracowanie modelu opieki, gwarantującego skuteczne i bezpieczne jego łagodzenie, w którym uwzględnione zostanie podanie rodzącym znieczulenia.

Czytaj więcej:    znieczulenie do porodu |  poród bez bólu |  gaz rozweselający

w sprawie znieczulenia
  • 2011-09-08
  • 18:42:43
  • ~Jan Iżykowski
Szanowny Panie „Anest”. To co Pan opisuje, jest delikatnie mówiąc niekompetentne. Podtlenek azotu stosowany był od czasów Prestleya (koniec XVIII w.) w celach rozrywkowych, a później i medycznych, przetrwał tylko tam gdzie są tradycje jego stosowania i kiepska ochrona zdrowia. W Polsce, po decyzji NIK w ubiegłym roku kwestionującej współpłacenie pacjentek i niechęć NFZ do płacenia za wykonywane procedury, z przyczyn finansowo-organizacyjnych zaniechano jedynego skutecznego znieczulenia ZO lub lepiej CSE. Zostało rodzenie naturalne w bólu, lub przekonanie ginekologa do cięcia cesarskiego, co w wielu szpitalach stanowi obecnie podstawowy sposób rozwiązania. Nawet już mnie nie bawi umieszczone w dokumentacji wskazanie do cięcia cesarskiego jakim jest „brak zgody kobiety na poród naturalny”! Dlatego „dla dobra chorego” pewien specjalista od chybionych pomysłów typu robot DaVinci, przy pomocy firm czerpiących niezły zyski ze sprzedaży entonoxu, zastosował ten wątpliwy prawnie i medycznie sposób. Później już było gorzej. Zastosowano masaże i transreklasację hipnotyczną. Czekam z niepokojem na naświetlanie modulowanymi falami świetlnymi, kaczanie jajami, zamawianie przez szeptuchę, polewanie magnetyzowana wodą, lub najprościej – dawanie wódki. Na szczęście część samorządów w ograniczonym zakresie zgodziła się na dofinansowanie znieczuleń do porodów, ale ciągle jest to margines. Dla wykwalifikowanego anestezjologa (polecam kursy z anestezjologii położniczej) nie ma większego problemu z bezbolesnym i prawidłowym założeniem cewnika). Problem jest tylko w znalezieniu specjalisty i jego opłaceniu. I to jest rzeczywistym powodem tej patologii medyczno-prawnej. Standardem w Polsce, potwierdzonym w rozporządzeniu MZiOS z 27.02.1998 r. par. 6 jest wykonywanie znieczulenia ogólnego (w tym przy użyciu podtlenku azotu) przez anestezjologa. Odpowiedzialność za realizację standardów – również tych o których Pan pisze – spoczywa na MZ i dyrekcjach szpitali, a nie na anestezjologach.To, że jest tylko jeden anestezjolog na dyżurze nie jest ich winą. I zdarza się to nie tylko w szpitalach powiatowych. Nie jest to jedyny problem prawny. Otóż przypominam że podtlenek azotu nie jest gazem bezpiecznym i przy przewlekłej ekspozycji, z powodu działań uszkadzających genom, oskarżany jest o wzrost poronień u personelu i nasilenie niektórych nowotworów. A co nie jest bez znaczenia, w sposób wybitnie złośliwy pozbawia nas warstwy ozonowej. Polecam artykuł prof. Wojciecha Gaszyńskiego zamieszczony w Anestezjologia i Ratownictwo 2008; 2: 250-255 „Podtlenek azotu. Fakty i mity”. Dlatego ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ z dnia 10 października 2005 r.(Dz.U. 2005.212.1769 - pozycja 477 tlenek diazotu /10024-97-2/) w sprawie najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy określa najwyższe dopuszczalne stężenie podtlenku azotu na 90 mg/m3. Jest to ciągle akt prawny obowiązujący, Również ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 2 lutego 2011 r. w sprawie wymagań, jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej określa:
§ 36. W salach operacyjnych oraz innych pomieszczeniach, gdzie stosowany jest podtlenek azotu, nawiew powietrza powinien odbywać się górą, a wyciąg powietrza w 20% górą i w 80% dołem i zapewniać nadciśnienie w stosunku do korytarza; rozmieszczenie punktów nawiewu nie może powodować przepływu powietrza od strony głowy pacjenta przez pole operacyjne.
W kraju, który ma aspiracje europejskie a nawet światowe, pozbawianie kobiet normalnego i uznanego znieczulenia zewnątrzoponowego i zastępowanie tego nieetycznymi lub niezgodnymi z prawem cudactwami , jest kuriozum - właśnie na miarę europejską lub światową.
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia