GIS: w Polsce nie ma zakażeń powiązanych z zatruciami z Niemiec

W Polsce do tej pory nie odnotowano zakażeń powiązanych z zatruciami pokarmowymi z Niemiec - poinformował w poniedziałek (30 maja) zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Olgerbrand.

W Niemczech rośnie liczba zachorowań wywołanych przez bakterie EHEC, czyli groźny szczep pałeczki okrężnicy Escherichia coli. Do zatruć dochodzi po zjedzeniu sałaty, ogórków i surowych pomidorów - według mediów warzywa pochodziły z Hiszpanii. Liczba ofiar śmiertelnych zakażenia wzrosła do dziesięciu - oficjalnie potwierdzono dwa zgony. Pierwsze przypadki zatruć odnotowano także we Francji, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Holandii.

- W Polsce nie odnotowano przypadków zakażeń powiązanych z zatruciami z Niemiec, obecnie nie ma zagrożenia. Z tego co wiem, do Polski nie są importowane warzywa z północnych Niemiec, jednak nie można wykluczyć, że ktoś przywiezie je na własną rękę - powiedział Olgerbrand.

- Służby sanitarno-epidemiologiczne przez cały czas monitorują sytuację i są w stanie podwyższonej gotowości. Apelujemy o zachowanie higieny, częste mycie rąk oraz warzyw, także po ich obraniu - dodał.

GIS zaleca osobom wyjeżdżającym do Niemiec unikanie spożywania surowych warzyw (ogórków, pomidorów i sałaty). Służby sanitarne podkreślają, że wskazana jest szczególna ostrożność w spożywaniu warzyw importowanych z obszarów dotkniętych zachorowaniami lub z krajów wskazywanych jako możliwe źródło zakażenia - chodzi przede wszystkim o ich dokładne mycie.

Tymczasem jak informowaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl w szczecińskim szpitalu przebywa mieszkająca na stałe w Niemczech Polka, zakażona bakterią escherichia coli.

W poniedziałek (30 maja) rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie Renata Opiela poinformowała, że stan pacjentki pogorszył się i jest określany jako ciężki. Kobietę przeniesiono na oddział intensywnej opieki medycznej. - Lekarze nie wykluczają, że konieczny będzie przeszczep nerki, pogłębiły się bowiem objawy niewydolności nerek - dodała rzeczniczka.

Według wywiadu lekarskiego kobieta przyjechała do Polski już z objawami choroby, trafiła do szczecińskiego szpitala ok. tygodnia temu.

Renata Opiela podkreśliła, że dokładny serotyp bakterii będzie znany po badaniach w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie, a próbki zostaną wysłane jeszcze poniedziałek (30 maja). Dodała, że występuje ok. 250 szczepów bakterii escherichia coli.

- Jedyny znany w tej chwili związek zachorowania leczonej w Szczecinie pacjentki z serią zachorowań w Niemczech, to fakt, że przyjechała ona do Polski właśnie stamtąd - mówi Opiela.

Dr Paweł Grzesiowski z Instytutu Profilaktyki Zakażeń powiedział, że do sytuacji związanej z zatruciami w Niemczech trzeba podchodzić ze spokojem, ale także z czujnością. - Wielu Polaków podróżuje do Niemiec, nie możemy wykluczyć, że zakażenia wystąpią także w Polsce - podkreślił Grzesiowski.

Eksperci informują, że zakażanie wywołane szczepem pałeczki okrężnicy escherichia coli mogło być spowodowane przez bakterie występujące np. w naturalnym nawozie używanym do uprawy ogórków. Takie warzywa nie powinny być w ogóle spożywane, ponieważ ich mycie nie wyeliminuje zagrożenia zakażeniem.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH