Epidemia Eboli zagraża całej Afryce zachodniej

Lekarze alarmują, że trwająca od pół roku, najtragiczniejsza w historii epidemia Eboli wymknęła się spod kontroli i zagraża już całej Afryce zachodniej. Na środę (2 lipca) do stolicy Ghany WHO zwołuje regionalną naradę, aby powstrzymać szerzenie się wirusa.

To już nie jest sprawa Gwinei, Liberii ani Sierra Leone. Ich sąsiedzi - Mali, Wybrzeże Kości Słoniowej, Senegal, Gwinea-Bissau - muszą przygotować się na najgorsze - ostrzegał w czerwcu doktor Pierre Formenty, specjalista od epidemii ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Epidemia Eboli, która pod koniec ub.r. wybuchła w porośniętej tropikalną dżunglą gwinejskiej prefekturze Gueckedou na pograniczu z Liberią i Sierra Leone, pochłonęła już prawie pół tysiąca ofiar i stała się najbardziej zabójczym atakiem w historii wirusa. Wiosną wydawało się, że epidemia, na którą nie znaleziono leku ani szczepionki, została opanowana, ale pod koniec maja wirus zaatakował znów i rozprzestrzenił się na kolejne regiony. Nowe przypadki zachorowań zanotowano w 60 okolicach, w trzech krajach.

Ebola wymknęła się spod wszelkiej kontroli - bili pod koniec czerwca na alarm Lekarze bez Granic (MsF), którzy wzięli na siebie ciężar walki z epidemią. Jeden z szefów MsF, Bart Janssens, uznał, że 40 lekarzy, posłanych do Afryki do walki z Ebolą, nie jest w stanie stawić czoła zadaniu. Tym bardziej że zdaniem Janssensa rządy, przywódcy religijni, a także miejscowe i zagraniczne organizacje humanitarne w Gwinei, Liberii i Sierra Leone, z WHO włącznie, lekceważą problem, co może doprowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji.

Fromenty przyznał, że w początkowej fazie rządy i organizacje międzynarodowe zbagatelizowały groźbę epidemii. Aby temu zaradzić, na środę WHO zwołała do stolicy Ghany naradę ministrów zdrowia z 11 państw Afryki zachodniej, by ustalić wspólną strategię walki z Ebolą. Luis Sambo, odpowiedzialny w WHO za Afrykę przyznał, że mamy do czynienia z sytuacją kryzysową, która wymaga nadzwyczajnych środków i działań.

Rzeczniczka WHO Fadela Chaib dodała, że z powodu łatwości i szybkości rozprzestrzeniania się epidemia Eboli w zachodniej Afryce stanowi najpoważniejsze wyzwanie w historii tego zabójczego wirusa. Lekarze bez Granic żądają, by państwa regionu, a także WHO, ogłosiły mobilizację ludzi, sprzętu i środków finansowych, by postawić zaporę epidemii.

Ebola jest chorobą zakaźną, przenoszącą się nawet przez dotyk, za pośrednictwem krwi i płynów ustrojowych. Wywoływana przez wirusa Eboli gorączka krwotoczna jest jedną z najbardziej zabójczych chorób współczesności. W zależności od zjadliwości szczepu zabija trzy czwarte, a nawet 90 proc. ludzi, którzy na nią zapadają.

Pierwsze objawy przypominają malarię lub cholerę (gorączka, bóle głowy i gardła), co utrudnia szybkie, właściwe rozpoznanie. Po kilku tygodniach pojawiają się torsje i biegunka, a wirus wyniszcza narządy wewnętrzne - wątrobę, żołądek, jelita, nerki - powodując krwotoki i szybką śmierć.To pierwsza epidemia Eboli w Afryce zachodniej. Tubylcy nie wiedzą, jak sobie radzić z chorobą i nie ufają białym lekarzom. Wielu uważa, że to właśnie oni przywlekli tu zarazę. Panika wywołana epidemią sprawiła, że w szpitalach w Liberii personel medyczny odmawia pomocy ofiarom Eboli.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH